Od początku, objawienia w Medjugorie spotkały się z dużym zaintereso- waniem wiernych, najpierw miejscowych parafian, ale już wkrótce także wielu przybyłych pielgrzymów. O rzekomych objawieniach jako pierwsi zostali po- 2 Kongregacja Nauki Wiary, Normy, co do sposobu postępowania w ocenie dornniemanych objawień, [w:] J. Boufet, P "Nie jestem pewny, że to Matka Boga objawiła się młodym ludziom w Medjugorie. W mojej ocenie (...) pochodzą od złych duchów, których owoce widać w nieposłuszeństwie, kłamstwach i innych moralnych upadkach" - mówi w wywiadzie ks. prof. Manfred Hauke. Czy objawienia z Medjugorie są bezpieczne? Ks. Prof. Manfred Hauke jest duchownym katolickim archidiecezji Paderborn (Niemcy) oraz przewodniczącym Niemieckiego Towarzystwa Mariologicznego. Od 1993 r. pracuje jako profesor teologii dogmatycznej na Wydziale Teologicznym w Lugano (Szwajcaria). W wywiadzie dla "Die Tagespost" opowiada dr Evie Doppelbauer o wątpliwościach jakie budzą w nim objawienia Matki Bożej w Medjugorie nazywanej w języku lokalnych wiernych Gospą. "Istnieje cała seria argumentów, które należy postrzegać łącznie. Najcięższymi argumentami są wewnętrznie sprzeczne informacje połączone z >. Rozpoczynają się wraz z pierwszymi dniami fenomenu" - mówi niemiecki teolog, który od początku obserwuje wydarzenia z tej bośniackiej wioski. Już wtedy też miał pierwsze wątpliwości związane z ich autentycznością. Do myślenia dało mu to, że Maryja w pierwszych wizjach bardzo często zmieniała zdanie: "Na pytanie, jak długo będzie się objawiała, Gospa odpowiedziała: Tak długo, jak chcesz. Natomiast dzień później, na to samo pytanie udzieliła odpowiedzi: Trzy dni dłużej. Z tego powodu, widzący oczekiwali zakończenia objawień do 3 lipca 1981 r.". Abp Henryk Hoser o oficjalnym stanowskiu Kościoła ws. objawień w Medjugorie> wydanych przez plebanię w Medjugorie, jest seria doktrynalnych błędów"- mówi ks. Manfred i wymienia kilka z nich - "można przeczytać, że widzący nie potrzebują modlić się za samych siebie, lecz tylko za innych. To stwierdzenie przywołuje błędną pelagiańską doktrynę potępioną przez Kościół, według której nie było potrzeby wypowiadać w modlitwie Ojcze nasz prośby: i odpuść nam nasze grzechy, lecz tylko grzechy innych. Gospa, przemawiając do widzących, oznajmia, że święci są w niebie z duszą i ciałem. To zaprzecza nauce, która wiąże zmartwychwstanie ciała z drugim przyjściem Chrystusa. 1 października 1981 r. została zapisana wypowiedź, zgodnie z którą Gospa oznajmia, że: Przed Bogiem wszystkie religie są równe". Wątpliwości budzą też sami opiekunowie widzących, którzy okazywali nieposłuszeństwo biskupowi miejsca. Jeden z nich, ks. Jozo Zovko OFM, twierdził, że sam ma objawienia i zapraszał Maryję, aby ukazywała się w kościele parafialnym, co jak podkreśla teolog jest sprzeciwem wobec władzy biskupiej, gdyż zrobił to bez zgody ordynariusza. Pewnego razu Gospa powiedziała, że jest on już za życia świętym. "Podczas pobytu w więzieniu, on sam [ks. Zovko - przyp. red.] objawiał się widzącym wiele razy razem z Gospą, która mówiła o nim, według Kronik Objawień z 21 października 1981 r.: On jest świętym; Już wam to powiedziałam. Ten > wielokrotnie ściągał na siebie kościelne sankcje z powodu swoich medjugorskich działań i z powodu kontrowersyjnych charyzmatycznych praktyk, które rozpoczął jeszcze przed objawieniami. Obecnie nie wolno mu żyć w Bośni - Hercegowinie, ani też publicznie wypowiadać się na temat rzekomych objawień" - ostrzega ks. prof. Hauke. Abp Hoser: największym fenomenem medjugorie są masowe nawrócenia i spowiedzi>. Trudno uwierzyć, aby Matka Boga wspierała kanoniczne nieposłuszeństwo wobec uzasadnionego nakazu biskupa. Ponadto wiadomość stwierdzała, że Barbarić będzie żył aż do końca objawień. Tymczasem Barbarić zmarł, a objawienia ciągle trwają" - zauważa ks. Hauke. Niemiecki teolog dogmatyczny w rozmowie z "Die Tagespost" mówi też, że zna dokładnie wyniki wielu badań mających ustalić czy widzący mieli nadprzyrodzone wizje i ekstazy, i jego zdaniem w objawieniach z Medhugorie nie ma nic nadprzyrodzonego, a sami widzący pozostawali w kontakcie z otoczeniem podczas spotkań z Gospą. To wyklucza mówienie o ekstazach. "W oparciu o to, co zostało powiedziane, nadprzyrodzony początek jest wykluczony. Psychologiczne lub parapsychologiczne wyjaśnienie jest również niewystarczające, zwłaszcza żeby wytłumaczyć początek fenomenu (…) W mojej ocenie, pierwsze objawienia (i prawdopodobnie większa cześć kolejnych zjawisk) są więcej niż naturalne (tzn. poza naturą), to znaczy, pochodzą od złych duchów, których owoce widać w nieposłuszeństwie, kłamstwach i innych moralnych upadkach. Można również zauważyć ludzki wpływ, włączając interesy Camorry z Neapolu, jeśli ktoś wierzy papieskiemu wizytatorowi abp. Hoserowi" - dodaje. "Księża posługujący w parafii, powinni byli zachować wstrzemięźliwość i dokonać rozeznania duchów możliwych dla widzących. Ks. Zovko i Vlašić nie byli w stanie tego dokonać i pozwolili uwolnić pseudocharyzmatyczną lawinę, która doprowadziła do wielkiego chaosu w Kościele. Brak nazwania tych złych duchów po imieniu jest gorszy niż milczenie biskupa na temat seksualnych nadużyć w Chile. Duszpasterska praktyka promowania wizyt w Medjugorie bez wyjaśnienia w pierwszej kolejności autentyczności objawień, jest igraniem z ogniem, które może mieć niekontrolowane skutki, zwłaszcza dla następcy Św. Piotra. Powinniśmy modlić się za papieża Franciszka" - kończy swoją wypowiedź ks. prof. Manfred Hauke. Objawienia z lat 80. Historia podobno wyglądała tak: wieczorem 24 czerwca 1981 roku grupa sześciorga dzieci z Medjugorie i sąsiedniej wsi -Bijakovici - wybrała się na wycieczkę na wzniesienie Podbrdo, znajdujące się w drugiej z tych wiosek. Na lichej trawie, rosnącej wokół surowych kamieni, pasły się zwierzęta.
Medjugorie 22 sierpnia 2014 W Medjugorie byłam z 15 lat temu i mimo że lubię miejsca maryjne i mam z nimi dobry kontakt, z tym nie zaprzyjaźniłam się . Po drodze coś mnie ciągnęło i odpychało zarazem . Jechać , nie jechać – tokował umysł ? Raz był na tak, drugi raz na nie . Taka drobna paranoja . Gdy jednak zobaczyłam znak Medjugorie 16 km , zdecydowałam jedziemy . Miasteczko ma specyficzną energię daleką do duchowej , wręcz jest takim testem zawierzenia objawiającej się tutaj energii . A tutejsza energia , działa jak się Ją o to poprosi . Jest to miękka energia miłości , delikatna , czuła , kochająca każdego . Mimo, że jeszcze nie jest do końca uznana przez kościół. Jan Paweł II nazywał Medjugorie nadzieją dla całego świata . Ta energia niczego nie wymusza , nie straszy , prosi o otwarcie serca, aby mogła w nie wejść i z miłością działać . Matka Boska powiedziała do osób którym się objawiła: „Moim imieniem jest Miłość . Przyszłam by Was nauczyć czynić to , o czym zapomnieliście by kochać . Modlitwa i post prowadzą nas ku temu . „ Jedna z widzących mówi, aby nie wierzyć tym którzy straszą , gdyż wiara oparta na strachu nie jest prawdziwą wiarą , bo gdy minie strach , to kończy się i wiara . Wierzcie tym którzy mówią nam o miłości , gdyż tylko wiara , wypływająca z prawdziwej miłości jest prawdziwą wiarą . Matka Boża mówi, że , pokój, modlitwa , post , pokuta jest najważniejszą drogą do Boga . I taka tam jest energia , energia lekkości i miłości . W upale prawie 35 stopniowym z lekkością w międzynarodowym tłumie podążamy na górę objawień . I znowu lekkość , jest pytanie jest odpowiedź. To takie nowe inne miejsce chrześcijańskie , miejsce które może pomóc nam się transformować , ale nam , nie patrząc na kościół . Bo przecież jak mawiał święty Filip Neri , kościół tzn jego przedstawiciele również są grzeszni . A idziemy drogą Boga , nie konkretnego księdza . My dziękujemy za cudowną gościnę , cudowne informacje , które są poparciem naszej drogi . Drogi, która robi się wspólna dla wszystkich , DROGI MIŁOŚCI Należy zwrócić uwagę również na posty o których dużo się tutaj mówi . Czy to nie ułatwia nam kontaktu z Bogiem ….??? Mi osobiście bardzo . Każde jedzenie daje informacje ziemi, a jego brak to informacja Boga , bo wtedy jest miejsce aby wniknąć . A samo Medjugorie to miejsce objawień Maryjnych . Matka Boska od 24 czerwca 1981 r. objawia się sześciu osobom . Najpierw te objawienia były na górze objawień , potem już rozmawiała z każdą osobno codziennie . Teraz już objawia się im co jakiś czas . Objawienia dalej trwają .
Widząca Mirjana Dragićević-Soldo miała codzienne objawienia od 24 czerwca 1981 do 25 grudnia 1982. Podczas ostatniego codziennego objawienia Matka Boża powierzając jej dziesiątą tajemnicę powiedziała, że będzie się jej objawiać raz w roku, 18 marca. Tak było przez te wszystkie lata.
Przyszłam, by wezwać świat do nawrócenia po raz ostatni. Potem nie będę objawiać się więcej na ziemi. (2 maja 1982 r.) Te objawienia są ostatnie na świecie. (23 czerwca 1982 r.) Tak brzmiała odpowiedź Matki Bożej na pytanie dzieci, które mają objawienia od 24 czerwca 1981 r. Właściwe Rocznica Objawień przypada 25 czerwca, ale obchodzi się ją tego dnia ponieważ wówczas została uformowana grupka widzących: Skrócona charakterystyka objawień na podstawie doktoratu ks. Macieja Arkuszyńskiego: "Wzór życia chrześcijańskiego w objawieniach z Medziugorja" Pierwsze dni objawień24 czerwca 1981 - środa (Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela) Na wzgórzu Crnica (w części zwanej Podbrdo) w godzinach popołudniowych dwie nastolatki: Ivanka Ivanković (15 lat) i Mirjana Dragićević (16 lat) zobaczyły młodą kobietę z dzieckiem na ręku; Ivanka zobaczyła Panią pierwsza. Natomiast później, około godz. oprócz Ivanki i Mirjany zobaczyły Panią następne cztery młode osoby: Vicka Ivanković (17 lat), Milka Pavlović (13 lat) oraz dwóch chłopców: Ivan Ivanković (21 lat) i Ivan Dragicević (16 lat). Widzącym nasunęła się myśl, że młoda kobieta z dzieckiem na ręku jest Matką Bożą. Młodzi widzieli Panią (chorw. Gospę) z oddali i nie rozmawiali z Nią. Gospa dawała im ręką znak, aby zbliżyli się do Niej, ale oni - przestraszeni - nie ośmielili się czerwca - czwartek (ostatni dzień Oktawy Bożego Ciała)Tego dnia widziało Matkę Bożą sześcioro widzących: Marija Pavlović (16 lat) (miała objawienia zamiast swojej siostry Milki, którą zatrzymała do pomocy mama.), Ivanka Ivanković, Mirjana Dragicević, Vicka Ivanković oraz Jakov Čolo (10 lat) (Jakov wówczas miał objawienie pierwszy raz. Nie przyszedł na wzgórze tego dnia.) Ivan Ivankowić nie chciał powrócić na miejsce objawienia ponieważ wywołały one 24 czerwca wieczorem we wsi wiele drwin. Tego dnia ukształtowała się grupa 6 widzących. Około godz. (w innych źródłach - około 18. 30) ukazała się Pani, tym razem bez Dziecięcia. Matka Boża zawołała dzieci, dając im znaki ręką, aby się zbliżyły. Widzący - jak unoszeniu w powietrzu - biegną pod górę, z łatwością pokonując przeszkody: „Biegliśmy tak, jakby coś nas unosiło" (opowiada Vicka). „Nie czuliśmy ani kamieni, ani ciernistych krzaków... Nic! Tak jakby ziemia była pokryta gumową gąbką. Nie da się tego wytłumaczyć. Nikt nie mógłby nas wyprzedzić". Spotkanie poprzedza trzykrotny błysk światła. Światło to widziały inne osoby towarzyszące wizjonerom. Na górze widzący upadają na kolana i zaczynają się modlić: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu . R. Laurentin pisze o tym: [Widzący - przyp. „Odmawiają najczęściej w wiosce recytowaną modlitwę: Ojcze nasz". Gospa modli się z widzącymi, nie odmawiając jednak Zdrowaś Maryjo. Matka Boża pozdrawia widzących: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". (W Message et pédagogie de Marie à Medjugorje znajdziemy: „Loué soit Jésus!"). Odbywa się pierwsza rozmowa z Gospą. Zdarzało się, że widzący słyszeli pytanie zadawane przez jednego z wizjonerów, natomiast nie wszyscy słyszeli odpowiedź Matki Bożej. Objawieniu tego dnia towarzyszyło około 15 osób (osoby te widziały przepiękne światło zstępujące z Nieba). 26 czerwca - piątek ( Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa)Tego dnia, widzącym w czasie objawienia towarzyszyło ponad tysiąc osób (niektórzy szacują tłum na dwa - trzy tysiące osób.) Objawienie się Matki Bożej poprzedził potrójny błysk światła. Widać je było ponad wioską, i mimo że słońce stoi jeszcze wysoko o szóstej wieczorem w te słoneczne dni, ten znak przyciągnął ludzi na wzgórze. Objawienie dokonało się mniej więcej o tym samym czasie, co poprzedniego dnia, ale w miejscu położonym na wzgórzu znacznie wyżej. Tego dnia Vicka pokropiła objawiającą się Postać wodą święconą, wypowiadając słowa: „Jeżeli jesteś Matką Bożą, zostań z nami, jeśli nie, odejdź od nas!" („Ako si Gospa, ostani s nama; ako nisi, idi od nas!") Matka Boża uśmiechnęła się tylko i pozostała z dziećmi. Widzący modlą się, tak jak poprzedniego dnia. R. Laurentin twierdzi, iż Mirjana postawiła Gospie pytanie po wspólnej modlitwie. Pytanie brzmiało:„- Jakie jest twoje imię" ? („Kim jesteś" ) - pyta Mirjana.„- Jestem Błogosławiona Dziewica Maryja". Według Laurentina: „Wszyscy słyszą pytania. Ale tylko widzący słyszą odpowiedzi Gospy". Według niektórych publikacji widzący zadają także inne pytania:„- Dlaczego przyszłaś tutaj i czego od nas oczekujesz?- Przyszłam tu, gdyż tu jest wielu prawdziwie wierzących. Przyszłam, żebyście się nawrócili i pojednali w waszym kraju". Widzący prosili także o znak (z uwagi na tłum, który domagał się potwierdzenia prawdziwości objawień); co cytują francuskie źródła: „Donne-nous un signe qui prouve ta présence" . Matka Boża odpowiedziała: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli".Dzieci także pytały Matkę Bożą:„- Dlaczego ukazujesz się akurat nam? - Przecież nie jesteśmy lepsi od innych?"„- Niekoniecznie wybieram najlepszych" .„- Czy znowu do nas przyjdziesz?"„- Tak, w to samo miejsce co wczoraj" W czasie schodzenia wizjonerów z Podbrda, Gospa ukazała się tylko Mariji i przekazała następujące orędzie:„«Pokój, pokój, pokój - i tylko pokój». Z tyłu za Nią był krzyż drewniany bez wizerunku Jezusa . Płacząc, Pani powtórzyła dwa razy: «Pokój musi zapanować pomiędzy Bogiem i człowiekiem, ale i pomiędzy ludźmi»".27 czerwca - sobota (wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi)Tego dnia milicja zabrała dzieci na badania lekarskie do Citluka. Widzących badał dr Ante Vujević. „Uznał, że są w pełni zdrowi na umyśle". Ojciec Jozo Zovko (ówczesny proboszcz parafii Medziugorje) powrócił do parafii, gdyż zakończył rekolekcje, które prowadził w Klostar Ivanić. Dowiedział się on 27 czerwca o objawieniach od pewnej kobiety w szpitalu w Mostarze, gdzie pojechał w godzinach porannych, aby odwiedzić swoją chorą matkę. Tego dnia Matka Boża ukazała się dzieciom aż trzy razy (podczas ich schodzenia ze wzgórza Podbrdo jeszcze raz). Ukazała się, jak powiedziała Vicka, „bardziej na lewo i trochę wyżej" niż drugiego i trzeciego dnia. Ivan zobaczył Gospę w innym miejscu („wyszedł z domu i poszedł nieco w górę"), gdyż rodzice odradzili mu pójście na Podbrdo. W czasie pierwszych objawień ci, którzy otaczali widzących, słyszeli ich głos, nie słyszeli jedynie odpowiedzi Gospy (...). Widzący, proszeni przez towarzyszące osoby, powtarzali czasem odpowiedź Gospy. Objawienie Matki Bożej tego dnia (dla pięciorga widzących) było długie".Podobnie, jak przy każdym objawieniu, Matka Boża rozpoczęła dialog z widzącymi od pozdrowienia:„- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus" .Tego dnia dzieci zadawały Gospie różne pytania, a Ona odpowiadała. Przekazała też przesłanie przeznaczone dla księży: „Niechaj księża głęboko wierzą i niechaj strzegą wiary ludu" [była to odpowiedź Matki Bożej na pytanie Jakova, czego Gospa oczekuje od franciszkanów z Medziugorja].Jakov i Mirjana proszą:„- Zostaw nam znak (...), żeby nie mówiono, że zażywamy narkotyki czy Moje anioły, nie bójcie się niesprawiedliwości. Ona zawsze istniała".Wizjonerzy zapytali: „Jak mamy się modlić?".„- Nadal odmawiajcie siedem Ojcze nasz i siedem Zdrowaś Maryjo oraz siedem Chwała. Ale dodawajcie do tego Wierzę w Boga" .Na zakończenie objawienia, Maryja powiedziała: „Do zobaczenia, anioły moje, idźcie w pokoju Bożym" .28 czerwca - niedzielaTego dnia już od rana ze wszystkich stron zaczęły nadciągać masy ludzi. R. Laurentin napisał: „W niedzielę 28 czerwca jest na wzgórzu od 10 [tys. - przyp. do 15 000 osób - rekordowa liczba". Proboszcz parafii Medziugorja postanowił wówczas, że sam podejmie się posługi w kościele parafialnym, wikarego zaś posłał do celebrowania Mszy św. w trzech kaplicach pobliskich czerwca - św. Apostołów Piotra i PawłaTego dnia dzieci po śniadaniu przygotowywały się do pójścia na Mszę świętą. Zostały jednak pod przymusem zawiezione do Mostaru na badania lekarskie. Lekarka badająca wizjonerów stwierdziła, że wszystko, co oni mówią o objawieniach, jest nieprawdą. Miała też powiedzieć: „Wymyślacie sobie, narkotyzujecie się, zwodzicie ludzi. Jesteście zbyt modnie ubrani, żeby być prawdziwymi dziećmi Matki Bożej". Lecz doktor Milija Dzudza (ordynator) z tego szpitala stwierdziła: „Nie dzieci są nienormalne, ale nienormalny jest ten, kto je tu przywiózł". Żeby napędzić im [wizjonerom - przyp. strachu, zawieziono ich nawet do kostnicy. Lekarka z Citluku (dr D. Glamuzina) towarzyszyła tego dnia dzieciom w czasie objawienia. Zapytała (za pośrednictwem Vicki ), czy by nie mogła dotknąć Matki Bożej. Matka Boża odpowiedziała, że lekarka może się zbliżyć, jak piszą francuskie źródła: „Il y a toujours des Thomas incrédules, mais elle peut appro-cher". Kiedy kobieta za pośrednictwem dzieci uchwyciła ramię Gospy, odczuła jakieś dreszcze. Przyznała, że mimo, iż jest agnostykiem, dostrzega, że „jest tu coś dziwnego". Na wzgórzu w czasie objawienia towarzyszyło wizjonerom znacznie więcej ludzi niż w poprzednich dniach (około 15 tysięcy ). Do miejsca objawień przyjechał też pierwszy raz Tomislav Vlasić, proboszcz Capljiny. Rozmawiał z Jakovem, potem z Mirjaną, zszokowaną wizytą w szpitalu psychiatrycznym. Tego dnia zostało uzdrowione dziecko, Danijel Setko. 30 czerwca (wtorek) Widzących wywieziono na przejażdżkę (z wyjątkiem Ivana), aby odwrócić ich uwagę od objawień Matki Bożej. Najpierw pojechali do Citluku, później do Zito, Pocitelij i Capljina, Kravicy, Ljubuski i z powrotem. Gospa ukazała się im jednak około szóstej po południu tam, gdzie przebywali. Ivan, który pozostał w domu, nie odważył się sam iść na Podbrdo, jednak wyszedł koło szóstej „nieco ponad wieś", zaczął się modlić i Pani przyszła. rorozmawiała, pożegnała go i odeszła. Marinko (opiekun wizjonerów) został tego dnia zabrany przez milicję i wrócił pobity następnego dnia rano. Między 30 czerwca, a 31 grudnia 1981 widzący są nękani przez milicję. Władze zabroniły też odwiedzania miejsca objawień na wzgórzu Podbrdo. Najpierw zakazano tam chodzić tylko dzieciom, a potem wszystkim innym. Matka Boża ukazywała się im jednak nadal w ukrytych miejscach, w ich domach i na polu. Ten stan trwał do 15 stycznia 1982 roku. 1 lipca (środa) Działacze SUP (Urząd Bezpieczeństwa) zwołali rodziców wizjonerów do szkoły na przesłuchanie, grożą im i zastraszają ich. Dodatkowo, milicja zabiera matkę Vicki na przesłuchanie do Citluka. Milicjanci grożą jej i chcą, aby zabroniła ona Vicce i pozostałym dzieciom uczestniczyć w objawieniach. Trójka widzących (Vicka, Marija, Ivanka) w towarzystwie krewnych (brat Ivanki i siostra Vicki) wywieziona została podstępnie przez ludzi przysłanych z gminy. Dziewczęta te mają objawienie w czasie jazdy samochodem. Pozostali widzący mają objawienie w Bijakovići. M. Ljubić oraz A. Castella podają, że w tym dniu widzący (musieli to być ci, którzy nie zostali wywiezieni poza Medziugorje) byli ścigani przez milicję. Proboszcz parafii, który modlił się w kościele, ukrył ich na plebanii. Wtedy też po raz pierwszy Pani objawiła się wizjonerom na plebanii. Według innych źródeł, wydarzenie to miało miejsce 3 lipca 1981 roku. Według Vasilij-Zuccarini, dzieci po objawieniu powiedziały, że Matka Boża chce, aby ludzie gromadzili się w kościele i codziennie odmawiali Wierzę w Boga, 7 Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Maryjo. 2 lipca (czwartek) Tego dnia Matka Boża ukazała się w kościele św. Jakuba. W kościele parafialnym została odprawiona pierwsza wieczorna Msza św. (wcześniej wg planu nie sprawowano Eucharystii o tej godzinie); ułożono też cały program modlitewny: Credo, siedmiokrotne Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu, różaniec. Modlitwy przed Mszą św. prowadzą widzący. Różaniec tego dnia prowadził o. Zrinko Cuvalo, a proboszcz - o. Jozo Zovko odprawiał Mszę świętą. proboszcza parafii pyta obecnych czy chcą pościć trzy dni o chlebie i wodzie i spotyka się z entuzjastyczną odpowiedzią zgromadzonego tłumu wiernych. Wszyscy powiedzieli „tak". Odbyło się też odnowienie obietnic lipca (piątek)Według Message et pédagogie de Marie à Medjugorje , tego dnia objawienie miało miejsce na plebanii, jednak orędzie Matki Bożej się nie zachowało. Ojciec Stanko Vasilij zaczyna prowadzić w kościele regularne próby chóru (później napisze hymn do Królowej Pokoju).
Dorota Rafalska w swojej książce "Medjugorie prawda czy fałsz" wydanej przez KUL w 2003 roku, a będącej analizą teologiczną zjawisk przeprowadzoną pod kierunkiem wykładowców KUL, jednoznacznie udowadnia, że zjawiska w Medjugorie mają diabelską naturę. >>>>> Objawienia w Medjugorje odrzucone przez papieża!
Do Medjugorie jechaliśmy na totalnym spontanie. Po dniu zakupowego szaleństwa w Mostarze, o którym przeczytać możecie tutaj, byliśmy w tak dobrych humorach, że kiedy mama zaproponowała odwiedzenie jeszcze tego miejsca, nikt z nas nie protestował. Troszkę tego nie przemyśleliśmy, ponieważ kiedy już wjechaliśmy do miasteczka, słońce zaczęło zachodzić. I wiecie co? Okazało się, że na nieświadomce trafiliśmy na najlepszą porę do odwiedzenia miejsca objawienia. Niestety, nie była najlepsza do robienia zdjęć, więc nie powalają jakością ?. Wjeżdżając do Medjugorie w oczy rzucił nam się fakt, że to wcale już nie jest wioska. Dzięki „objawieniu” rozrosła się ona do rozmiarów całkiem niemałego miasteczka. Czemu objawienie napisałam w cudzysłowie? Bo nie jest ono potwierdzone. Ale też nie zostało odrzucone. Wiecie, w końcu całe miasto zarabia na tym spore hajsy. Ciężko znaleźć sklep spożywczy, ale hoteli i straganów lub sklepików z pamiątkami i dewocjonaliami jest od groma. Serio, dla mnie to było mega dziwne doświadczenie. Przerażają mnie te wszystkie wielkie figurki świętych i masa krzyży. Na pochwałę zasługuje fakt, że jednak nie chcą z turystów wycisnąć każdego grosza ?. Po czym to wnioskuję? Po darmowych parkingach i toaletach. Oczywiście wszędzie znajdziecie napisy, żeby do takich zamkniętych skrzyneczek wrzucić „co łaska”, ale nie jest to konieczne i nachalne. Przy głównym kościele znajduje się miejsce z mnóstwem świeczek, gdzie można je palić w różnych intencjach. Jedna świeczka to koszt 1 Euro. Kawałek dalej znajduje się miejsce, gdzie odbywają się spotkania wiernych za dnia. Jest tam mnóstwo ławek i coś na kształt amfiteatru. Jeżeli będziecie chcieli jeszcze chwilę zostać na tym terenie, to możecie pochodzić po takim niewielkim parku, w którym znajduje się Droga Krzyżowa. Jest tam jeszcze rzeźba ukrzyżowanego Chrystusa. I w tym momencie ja bym się chciała Was zapytać – czy wszystkie rzeczy przedstawiające świętych są święte? No bo ja nie ogarnęłam, czemu ludzie do tej rzeźby podchodzili, całowali stopy, przytulali się i płakali… Czy coś ze mną jest nie tak? Nadmienić Wam jeszcze muszę, że ani ja ani Piotrek nie jesteśmy za bardzo wierzący. Bardziej interesuje nas kwestia energii i reinkarnacja, niż niebo i piekło. Zostałam jednak wychowana w wierze chrześcijańskiej, więc czuję się z nią związana. Piotrek mniej, bo on z rodzicami do Kościoła nie chodził. Powiem Wam, że ja bardzo zazdroszczę ludziom takim jak moja mama, którzy rzeczywiście wierzą i w tej wierze znajdują spokój, nadzieję i pocieszenie. My z Piotrkiem cały czas poszukujemy. Wracając do Medjugorie, jak już obeszliśmy wszystkie kąty na terenie kościoła, zdecydowaliśmy się podjechać do Góry Objawień. W międzyczasie słońce już całkowicie zaszło. Wejścia na górę są dwa. Nie wiedzieliśmy o tym ?. Okazało się, że wybraliśmy trudniejsze. Skręciliśmy w prawo, bo z lewej strony była jakaś grupa, która odmawiała różaniec. Moja mama na widok wejścia stwierdziła, że nie damy rady, złamiemy nogę i w ogóle to ona już wszystko zobaczyła i możemy wracać ?. Nie takie numery z moim Piotrkiem ?. Co tak przeraziło moją mamę? Kamienie. Ostre, wyszlifowane przez turystów do gładkości, nierówne głazy. Nie będę ściemniać, też mi się nie spodobały. Zaczęłam myśleć jak cienką podeszwę mają moje Converse’y… Wiecie, co sprawiło, że zrobiło nam się głupio i zaczęłyśmy iść za Piotrkiem? Grupa wiernych schodzących z góry na boso lub w japonkach. I wtedy sobie przypomniałam, że przecież czytałam wcześniej w necie, że niektórzy ludzie ze swoimi intencjami wchodzą tam nawet na kolanach. Zaczęliśmy wchodzić. I wtedy doceniliśmy, że słońce zaszło. Nie wyobrażam sobie wspinaczki w skwarze panującym tam za dnia. Dwa telefony posłużyły nam za latarki i uważam, że to była dużo lepsza opcja niż umartwianie się w pełnym słońcu. Okazało się też, że te kamienie wcale takie złe nie są. Trzeba tylko uważać, żeby nogi nie skręcić w szczelinach między nimi. Mijaliśmy mnóstwo ludzi. Pamiętajcie, żeby odzywać się tak, jakbyście byli w Polsce. Największe grupy turystów w Medjugorie to właśnie nasi rodacy i Hiszpanie. Zdziwiło mnie to, że wchodząc praktycznie w ogóle się nie zasapaliśmy. Było jak na takim trochę trudniejszym spacerze. Może to przez to, że skupiliśmy się wszyscy na patrzeniu tylko pod swoje nogi, żeby cało do Chorwacji wrócić. Po jakiś 20 minutach byliśmy na miejscu. Nie zdziwcie się widokiem zapłakanych ludzi. Tam płacze prawie każdy. Nie mam pojęcia, czy jest to tak emocjonujące przeżycie, czy kwestia tego że udało im się wejść, czy może myślą już o tym że czeka ich jeszcze droga na dół. Zapytałam mamy, bo ona należała do tych, którym łzy same płynęły. Powiedziała, że mi nie powie ?. Pewnie stwierdziła, że ją wyśmieję. Z tego, co jednak wychwyciłam z obserwacji to chyba chodzi o to, że ludzie rzeczywiście myślą, że objawiła się tam Maryja. Niektórzy coś czują. Na ile jest to prawda a na ile wyobraźnia, nie wiem. Nie mi oceniać, bo ja tego nie przeżyłam. Weszłam na górę, zobaczyłam figurkę Matki Boskiej i tyle. Zazdroszczę trochę tym, którzy przeżywają magię z tym związaną. Jeżeli jesteście wierzący i byliście w miejscu objawienia to proszę, napiszcie mi koniecznie w komentarzach jak to jest, jak Wy to odczuwaliście! Schodząc, wybraliśmy drugą trasę. Okazało się że jest dłuższa, ale też mniej stroma. Po zejściu zgodnie stwierdziliśmy, że jednak dobrze wybraliśmy podejście. Fajnie było w miarę szybko wejść, pomimo trudności. I też fajnie było mieć więcej luzu przy schodzeniu. Idąc do samochodu, mijaliśmy kolejne sklepy z dewocjonaliami. Na jednej z wystaw zauważyłam nawet podróbkę bransoletki Pandory za 5 Euro (z jakimiś dziesięcioma charms’ami ?). Oczywiście nie omieszkałam głośno skomentować „niby takie święte miejsce a w oszustwo idą”. No i to był mój błąd. Żebyście zobaczyli spojrzenia starszych osób idących obok nas. Jak nienawiść dziecka, któremu się powiedziało że Mikołaj nie istnieje. Dlatego wcześniej Wam wspominałam, żebyście uważali z wygłaszaniem opinii po polsku ?. Tak właśnie zakończyła się nasza wizyta w Medjugorie. Wsiedliśmy do samochodu i wróciliśmy do Chorwacji. Jeżeli chodzi o to, czy warto tam jechać, to zostawiam to Waszej ocenie. Myślę, że każdy ma inne oczekiwania co do tego miejsca. Według mnie dobrze jest dojechać tam w okolicach godziny 16, załapać się na wspólne śpiewy czy modlitwy w amfiteatrze. Później pozwiedzać teren kościoła i parku. Na koniec, po zachodzie słońca wspiąć się na Górę Objawień. Jeżeli zależy Wam na widoku z góry, wtedy wejdźcie tam w blasku zachodzącego słońca. Jestem pewna, że wchodząc tam w tzw. „golden hour” będziecie zachwyceni widokami. Muszę Wam jeszcze dodać, że moim zdaniem to ludzie tworzą klimat i atmosferę miejsca. To to, że ludzie są dla siebie mili i życzliwi, wprowadza taki „święty” czy „magiczny” nastrój. Kiedy wchodziliśmy pod górę, praktycznie każda osoba schodząca powiedziała nam coś miłego, albo dopingowała że damy radę i żeby się nie poddawać. Wszyscy się uśmiechali, wszystkim towarzyszyły dobre emocje. Będąc w otoczeniu takiej energii, nie można czuć się źle. Szkoda, że ludzie nie praktykują takich zachowań na codzień. Myślę, że gdybyśmy tam spędzili troszkę więcej czasu, bralibyśmy udział we wspólnych modlitwach, poszlibyśmy do spowiedzi i na koniec wspięli się na górę, to ja też bym jak bóbr ryczała. Wyobraźnię mam nie najgorszą i mogłabym sobie wkręcić, że rzeczywiście na tej górze dzieje się coś cudownego. Moja mama jest zachwyconą tą wycieczką i z pasją i przejęciem opowiada o niej każdemu, kto jest chętny słuchać. Dla mnie i Piotrka było to ciekawe miejsce, ale nie na tyle, żeby tam wrócić. Tak przedstawiają się nasze subiektywne wrażenia po wizycie w Medjugorie. Byliście tam kiedyś? Jeżeli tak, to chętnie poczytam o Waszych historiach i odczuciach. Bardzo ciekawią mnie emocje i myśli, jakie towarzyszą ludziom po wejściu na Górę Objawień. Wklejam Wam tutaj jeszcze trzy filmiki, żebyście mnie nie zlinczowali za zdjęcia ?❤️
Sekret Medjugorie. Objawienia, historia, świadectwa - Szczerba Dorota, tylko w empik.com: 29,90 zł. Przeczytaj recenzję Sekret Medjugorie. Objawienia, historia, świadectwa. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Data: 30 czerwca 2022 Pielgrzymka do Medjugorie ( Bośnia i Hercegowina ) TERMIN: Cena 1200 zł W programie zwiedzanie miejscowości Medjugorie w której od czerwca 1981 roku rozpoczęły się objawienia maryjne. Obecnie do miejscowości corocznie przybywa około 2,5 mln pielgrzymów by zobaczyć miejsca objawień oraz jeśli to możliwe w nich uczestniczyć. W 2019 roku papież Franciszek oficjalnie zezwolił na pielgrzymki organizowane przez parafie oraz diecezje. Szczególnymi miejscami pielgrzymki są: wzgórze Podbrodo zwane także „górą objawień” gdzie miały miejsce pierwsze objawienia, kościół pod wezwaniem św. Jakuba gdzie miały miejsca koleje objawienia. Stanowi on dziś centrum życia sakralnego i modlitewnego parafian a także pielgrzymów, ołtarz polowy znajdujący się przy kościele św. Jakuba, wybudowany na potrzeby pielgrzymów z około 5000 miejsc, odbywają się tu różnego rodzaju zgromadzenia i uroczystości jak np. coroczny festiwal młodych, Krizevac czyli wzgórze nad Medjugorie na którym od początku objawień Matki Bożej odmawia się drogę krzyżową. Na początku stacje oznaczone były krzyżami a od 1988 roku umieszczono płaskorzeźby wykonane przez prof. Carmela Puzzola. Planujemy także odwiedziny domu rodzinnego Vicki Ivankovic – Mijatovic ( jednej z sześciu „widzących” ) mieszkanki Medjugorie która ma codziennie objawienia. Dodatkowo zwiedzimy z przewodnikiem Mostar. To największe miasto Hercegowiny a piąte co do wielkości w całej Bośni i Hercegowinie. Jest tu słynny Stary Most nad rzeką Naretwą. W cenie pielgrzymki: przejazd komfortowym autokarem, trzy noclegi w obiekcie klasy turystycznej ( pokoje 2-3 osobowe, każdy z łazienką ), wyżywienie HB ( trzy śniadania oraz trzy obiadokolacje ), opłaty za wjazdy do miejscowości, przewodnik po Mostarze, płatne parkingi dla pojazdu, ubezpieczenie NNW, KL, obowiązkowe opłaty TFG oraz TFP. Zgłoszenia na pielgrzymkę przyjmuje: Ks. Piotr FILAS Parafia Św. Bartłomieja i Św. Jadwigi Jana Pawła II 3, 55-100 Trzebnica tel. +48 694 448 167 Ekspres Bus Krzysztof Dziób Św. Jadwigi 1F, 55-100 Trzebnica tel. +48 664 016 439 e-mail: biuro@ TERMIN WPŁAT I ZAPISÓW do dnia ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA
Cyprian Klahs: Medjugorie -- wątpliwości Kościoła The bishop of Mostar: “the Medjugorje apparitions are not authentic” * Problem Medjugorie * Objawienia. Czy pochodzą od Boga, czy od diabła? – ks. Karol Stehlin, FSSPX * Medjugorie antytezą Fatimy – Tomasz Kubiak Data: 13 maja 2022 Pielgrzymka do Medjugorie ( Bośnia i Hercegowina ) TERMIN: Cena 1200 zł W programie zwiedzanie miejscowości Medjugorie w której od czerwca 1981 roku rozpoczęły się objawienia maryjne. Obecnie do miejscowości corocznie przybywa około 2,5 mln pielgrzymów by zobaczyć miejsca objawień oraz jeśli to możliwe w nich uczestniczyć. W 2019 roku papież Franciszek oficjalnie zezwolił na pielgrzymki organizowane przez parafie oraz diecezje. Szczególnymi miejscami pielgrzymki są: wzgórze Podbrodo zwane także „górą objawień” gdzie miały miejsce pierwsze objawienia, kościół pod wezwaniem św. Jakuba gdzie miały miejsca koleje objawienia. Stanowi on dziś centrum życia sakralnego i modlitewnego parafian a także pielgrzymów, ołtarz polowy znajdujący się przy kościele św. Jakuba, wybudowany na potrzeby pielgrzymów z około 5000 miejsc, odbywają się tu różnego rodzaju zgromadzenia i uroczystości jak np. coroczny festiwal młodych, Krizevac czyli wzgórze nad Medjugorie na którym od początku objawień Matki Bożej odmawia się drogę krzyżową. Na początku stacje oznaczone były krzyżami a od 1988 roku umieszczono płaskorzeźby wykonane przez prof. Carmela Puzzola. Planujemy także odwiedziny domu rodzinnego Vicki Ivankovic – Mijatovic ( jednej z sześciu „widzących” ) mieszkanki Medjugorie która ma codziennie objawienia. Dodatkowo zwiedzimy z przewodnikiem Mostar. To największe miasto Hercegowiny a piąte co do wielkości w całej Bośni i Hercegowinie. Jest tu słynny Stary Most nad rzeką Naretwą. W cenie pielgrzymki: przejazd komfortowym autokarem, trzy noclegi w obiekcie klasy turystycznej ( pokoje 2-3 osobowe, każdy z łazienką ), wyżywienie HB ( trzy śniadania oraz trzy obiadokolacje ), opłaty za wjazdy do miejscowości, przewodnik po Mostarze, płatne parkingi dla pojazdu, ubezpieczenie NNW, KL, obowiązkowe opłaty TFG oraz TFP. Zgłoszenia na pielgrzymkę przyjmuje: Ks. Piotr FILAS Parafia Św. Bartłomieja i Św. Jadwigi Jana Pawła II 3, 55-100 Trzebnica tel. +48 694 448 167 Ekspres Bus Krzysztof Dziób Św. Jadwigi 1F, 55-100 Trzebnica tel. +48 664 016 439 e-mail: biuro@ TERMIN WPŁAT I ZAPISÓW do dnia ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA
📺 Zapraszam do oglądania⬇️Rozwiń opis⬇️-----👀 Uszi po godzinach: https://goo.gl/cdCFKe👀 Hello World
Do codziennego odmawiania Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP: Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności. Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen! Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN! Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!” „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.” Modlitwa na cały rok Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen! Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha! MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen. Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami! Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen” Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”. „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

Objawienia w Medziugorie: Kontrowersje i nieścisłości. Wielokrotne badania lekarzy i naukowców ujawniły, że części wydarzeń w Medjugorie nie da się wyjaśnić w jednoznaczny sposób. Każde z domniemanych "uzdrowień" badane jest indywidualnie, jednak by uznać je za cud musi być obligatoryjnie potwierdzone przez Kościół katolicki.

Orędzie Drogie dzieci Nazywam was apostołami mojej miłości. Wskazuję wam na mojego Syna, który jest prawdziwym pokojem i prawdziwą miłością. Jako Matka, z łaski Bożej, pragnę prowadzić was ku Niemu. Przeto, moje dzieci, wzywam was, abyście przyjrzeli się sobie (w świetle) mojego Syna, abyście sercem wpatrywali się w Niego i sercem zobaczyli gdzie wy jesteście i dokąd zmierza wasze życie. Moje dzieci wzywam was do zrozumienia, że dziękując mojemu Synowi, żyjecie z Jego miłości i ofiary. Prosicie mojego Syna, by zmiłował się nad wami, natomiast Ja wzywam WAS do miłosierdzia. Prosicie Go, by okazał wam dobroć i wybaczenie, a ileż czasu ja proszę was, moje dzieci, abyście wybaczali i miłowali wszystkich ludzi, których spotykacie. Kiedy sercem pojmiecie moje słowa, pojmiecie i poznacie prawdziwą miłość i będziecie mogli być apostołami tej miłości, moimi apostołami, moimi drogimi dziećmi. Dziękuję wam.
Dziś mija 30 lat od pierwszego objawienia w Medjugorie. Nie ma oficjalnego uznania przez Kościół nadprzyrodzoności tych zjawisk, choć wciąż trwa badanie tej sprawy przez specjalną komisję. Opierając się na relacji o. Livio Fanzagi, współautora książki „Proroctwo o końcu świata.

24 czerwca minęło 30 lat od pierwszego domniemanego objawienia w Medjugorie. Nie ma oficjalnego uznania przez Kościół nadprzyrodzoności tych zjawisk, choć wciąż trwa badanie tej sprawy przez specjalną komisję. Opierając się na relacji o. Livio Fanzagi, współautora książki „Proroctwo o końcu świata.

Ebook Sekret Medjugorie. Objawienia, historia, świadectwa, Szczerba Dorota. EPUB,MOBI. Wypróbuj 7 dni za darmo lub kup teraz do -50%!

Medjugorie to miasteczko w Bośni i Hercegowinie, któremu sławę przyniosły świadectwa sześciorga młodych ludzi, twierdzących, że 24 czerwca 1981 r. widzieli tam Matkę Bożą. Jak mówią, w ciągu 36 lat objawienia te powtórzyły się w miejscach ich zamieszkania. Stolica Apostolska do dziś nie uznała tych objawień.
Zobaczyła Matkę Bożą jako pierwsza. Codzienne objawienia miała do maja 1985 roku, kiedy otrzymała od Matki Bożej ostatnią, dziesiątą tajemnicę. Od tamtego czasu Matka Boża ukazuje się jej raz w roku, w rocznicę objawień – 25 czerwca. Ivanka jest mężatką, ma troje dzieci, wraz z rodziną mieszka w pobliżu Medziugorja.

To nowe dzieło szatana po fali totalitaryzmu faszystowskiego i komunistycznego. Teraz chodzi o to, aby walczyli wszyscy ze wszystkimi, wykorzystując różnice etniczne, narodowościowe, wyznaniowe czy jakiekolwiek in. Mistyczka ze Szczecina - Alicja Lenczewska współzałożycielka Apostolstwa Czystej Miłości ACM. Autorka: Słowo Pouczenia

.