Wiele osób w tym roku wybrało Zakopane. W poniższym zestawieniu chciałem pokazać, jak możemy spędzić miło czas w Zakopanem i okolicach, omijając tłumy. Opisane przeze mnie miejsca są bardzo ciekawe i dostępne dla każdego, komu się chce. My w tym roku podróżujemy z 9-letnim chłopcem i jego mamą, którzy pierwszy raz są w górach. Z czystym więc sumieniem polecam trasy, oczywiście biorąc pod uwagę, że warto mniej więcej dodać 40% czasu do podanych na tabliczkach. Nie tylko jednak szlaki. Dzieci muszą przecież mieć inne atrakcje. Do gór dzieci może zachęcić zbieranie kamieni na szlaku, szyszek, pieczątek itp. Odpoczynek na łące w miejscu noclegowym Z miłości do podróżowania Szaflary – Termy Szaflary Nadszedł czas na nasz główny urlop – tym razem Zakopane. Byliśmy już tu nie raz, jednak zawsze jest coś do obejrzenia. Na wycieczkę zabieramy Magdę i Czarka, przyjaciół z Chojnic. Czarek jest 9-letnim chłopcem z Zespołem Aspergera. To stwarza możliwość integracji dzieci, wymiany działań i pomysłów, obserwacji zachowań. Pierwsze trzy dni spędzamy w Szaflarach, 7 następnych w Zakopanem. Pierwszy dzień to odpoczynek po podróży. Wybieramy się do Term Szaflary. Termy oferują dużo masaży wodnych, mniej jest atrakcji dla dzieci, jednak i one znajdą tu coś dla siebie. Niestety trafiamy na niemiłą obsługę w barze, ale czas mija nam bardzo fajnie. Jest to super pomysł na odpoczynek po trudach podróży. W środku jest basenik dla dzieci, jacuzzi, basen rekreacyjny oraz inhalatorium. Na dworze dwa baseny. Można pograć w siatkówkę, zjechać na zjeżdżalni, poleżeć na leżakach. Wodna zabawa Termy Szaflary Do centrum Szaflar mamy spacerek około 30 minut. Do Szaflar dojedziemy pociągiem Polregio. Można dojechać innymi, jednak wtedy czeka nas przesiadka w Nowym Targu. Taxi do Szaflar to kwota 50 złotych. Szaflary – Termy „Gorący Potok” Drugi dzień ze względu na gorszą pogodę spędzamy w termach Gorący Potok. Tu spędzamy tym razem aż sześć godzin. Lepsza kuchnia, bar na wodzie, koncerty, wodny plac zabaw dla dzieci, lody, leżaki, gorące baseny, mini plaża i wiele innych atrakcji. My na pewno spędzamy tu czas dużo lepiej. Większość basenów jest na zewnątrz, ale wypoczynek był bardzo fajny. Termy w stylu drewnianym, ładnie urządzone. W restauracji stoliki kamienne lub drewniane. Termy Gorący Potok ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ Szaflary – Przełom Białki Kolejny dzień to taksówka na przełom Białki. Koszt - 100 zł, powrót 11 km drogą już pieszo. Przełom Białki to wspaniałe widoki, czysta źródlana woda. Miejsce, gdzie spokojnie pomoczymy nogi oraz odetchniemy przy strumyku. Ciężko tu o cień, ale miejsce warte polecenia. My spędzamy tu całe przedpołudnie, dzieci łowią ryby, zbierają ładne kamyczki. Warto pamiętać o gumowych butach, ponieważ dno jest bardzo kamieniste i choć kąpiel w zimnej wodzie to przyjemność, dłuższe chodzenie po kamykach już nie. Przepiękna Dolina Białki Zakopane – Papugarnia i Illusion House Kolejny dzień to przeprowadzka do Zakopanego. Tutaj na pierwszy dzień wybieramy centrum, oraz Papugarnię i Illusion House. Miejsca te sprawiają wiele radości naszym dzieciom. Papugi są bardzo przyjane. Mimo odwiedzin popołudniową porą, są chętne do współpracy. W Illusion House z kolei mamy możliwość zrobienia bardzo wielu ciekawych zdjęć. Przemiła obsługa pomaga uchwycić najlepsze ujęcia, a zdjęcia z tego miejsca to na pewno niezapomina pamiątka. Illusion House w Zakopanem Iluzja, a może prawda Papugarnia w Zakopanem Zakopane – Dolina Pięciu Stawów Polskich Kolejny dzień to już wyzwanie górskie. Może ktoś powie, że to za długi szlak, za ciężki, ale spokojnie mogę powiedzieć, że Czarek, kolega Bartka był pierwszy raz w górach i szlak przeszedł bez trudu. Jego mama również. Choć oczywiście zamiast 6 godzin, zajęło nam to 10 godzin, czyli wycieczka na cały dzień. Jak i pozostałe dwa wypady. Poza tym my wchodzimy w 30-stopniowym upale. Jeśli ktoś nie lubi pić z górskich strumyków, powinien zaopatrzyć się w spory zapas wody. Szlak z Palenicy do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, bo o nim mowa, to przepiękny szlak z perełką – wodospadem Wielka Siklawa. Warto więc podążać cały czas szlakiem niebieskim, a zejść skrótem (czarnym szlakiem), który łatwiej pokonać w dół niż w górę. Po drodze często towarzyszy nam strumyk to po prawej, to po lewej stronie. Czyste wody stawów, kamieniste szlaki, zieleń, to niezapomniane chwile, piękne krajobrazy. Na górze schronisko z miejscami noclegowymi, posiłkami, napojami. Do Palenicy warto wybrać się busem lub dużo wcześniej zarezerwować sobie miejsce parkingowe. Wodospad Wielka Siklawa Dolina Pięciu Stawów Zakopane – Giewont Kolejny szlak to wyprawa z Kuźnic na Giewont. Mogą przestraszyć łańcuchy, ale jeśli ktoś jest uważny, da spokojnie radę. Nasi chłopcy - 9 i 10 lat z Zespołem Aspergera - dali radę bez problemu, z naszą asekuracją. Warto wejść ostatecznie na Przełęcz pod Giewontem, skąd również mamy piękne widoki. Szlak z początku jest łagodny do schroniska na Hali Kondratowej. Potem już strome podejście na sam szczyt. Szlak szeroki, więc łatwo o mijanki. Z każdym metrem, za plecami coraz to piękniejsze krajobrazy. Całość również zajmuje nam 10 godzin, ale naprawdę powolnym tempem, z wieloma przerwami. Wodę również po drodze możemy zaczerpnąć w dwóch miejscach z strumyka. Giewont Odcinek szlaku na Giewont Zakopane – Karb, Murowaniec Trzeci i ostatni tym razem górski wypad, w którym - nie ukrywam - ale się zakochałem. Szlak cudowny – co prawda możemy go skrócić znacznie, ale zupełnie nie warto. Żeby oszczędzić siły na kolejne około 10 godzin wędrówki, wjeżdżamy na szczyt Kasprowego Wierchu. Stąd kierujemy się do Schroniska Murowaniec. Przy dolnej stacji kolejki Gąsienicówka, skręcamy w prawo i kierujemy się na Karb. Po drodze mijamy kilka małych stawów, w których pięknie odbijają się szczyty pobliskich masywów górskich. Często możemy się ochłodzić przy strumykach. Zróżnicowana jak nigdzie dotąd roślinność oraz krajobrazy. Sam Karb to wąski szczyt, ale z pięknymi widokami. szczególnie z całego grzbietu, którym podążamy przez chwilę. My schodzimy do Schroniska Murowaniec i na pewno lepiej tą drogą schodzić, niż wchodzić, ze względu na strome podejście oraz fakt, że schodząc cały czas mamy przed sobą piękny Staw Gąsienicowy. Nad stawem obowiązkowy odpoczynek i potem krótki spacerek do schroniska. Po pięknych chwilach, najwspanialszych w moim życiu krajobrazach, schodzimy na dół. My wybieramy zejście przez Dolinę Jaworzynki. Całość kończymy w Kuźnicach. Żeby uniknąć kilkugodzinnych kolejek do kasy kolejki na Kasprowy Wierch, warto wcześniej zakupić bilety przez internet lub w biletomatach na terenie Zakopanego. Szlak na Karb Ciekawy przypadek na szczycie Staw Gąsienicowy Zakopane – Centrum i Jaszczurówka Kolejny dzień poświęcamy na odpoczynek. Cały dzień spędzamy w pokoju, grając w różnego rodzaju gry. Moczymy również nogi w pobliskim strumyczku. Fajne, płytkie i ciekawe miejsce znajduje się przy ulicy Tatary. Odwiedzamy też po południu Krupówki i kupujemy pamiątki. Ostatni dzień tzw. na walizkach, odwiedzamy Jaszczurówkę. Godzinkę spędzamy w Dolinie Olczyskiej, gdzie towarzyszy nam strumyk i nie przeszkadza nawet przelotny deszcz. Z racji, iż jest to niedziela, odwiedzamy piękną drewnianą kapliczkę NSPJ w Jaszczurówce. Przez chwilę się modlimy i dziękujemy za wspaniałe 10 dni urlopu i odwiedzenie kolejnych miejsc w tym rejonie naszego pięknego polskiego raju. W niepogodę też można Odpoczynki w centrum miasta Rekreacja także musi być Przepiękny kościół w Jaszczurówce Krzysztof Kaniecki autor zdjęć i tekstu przysłanego na Konkurs "Polska z dziećmi 2021" WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Portal
Stanowi symbol Zakopanego i Podhala, a stojący na szczycie góry żelazny krzyż to jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji południa Polski. Nawet nazwa góry wywodzi się prawdopodobnie od nazwiska jednego z góralskich rodów – żyjącej w okolicy do dziś rodziny Giewontów. Giewont wznosi się na 1894 m n.p.m. Swym kształtem góra Tatry są pasmem górskim, które leży na terenie Polski i Słowacji. Dla obydwu państw to najwyższe góry w ich granicach. Najwyższym szczytem w Tatrach jest Gerlach – 2654 m. Znajduje się on po stronie słowackiej. Po polskiej najwyższe są Rysy 2499 – przez ten wierzchołek przechodzi granica polsko-słowacka. Łatwe szlaki w Tatrach? Na każdy szlak trzeba być przygotowanym Latem w Tatarach trzeba zadbać o ubiór, który chroni przed słońcem. Dobrze mieć ze sobą nakrycie głowy. Jeśli słońce jest silne, warto użyć kremu z filtrem. Wycieczki najlepiej planować tak, by na czas, kiedy jest najgoręcej, zaplanować postój w schronisku np. na obiad. Trzeba mieć przy sobie zapas wody, na nogach wygodne obuwie, a w plecaku dodatkową odzież, która uchroni przed silny wiatrem czy deszczem. Pamiętajcie, że w górach pogoda może zmienić się bardzo szybko. Zimą w Tatarach ubiór i obuwie są jeszcze ważniejsze. Trzeba na bieżąco sprawdzać prognozy, a jeśli już na szlaku okaże się, że warunki są gorsze, niż przewidywaliście, trzeba się wycofać dla własnego bezpieczeństwa. Warto wyposażyć się w mapy, a przed wyjściem w góry przeanalizować dokładnie szlak. Nawet na najkrótszym i pozornie najłatwiejszym można się zgubić. Tatry, Polska Łatwe szlaki w Tatrach z dziećmi: Morskie Oko Wyjście w Tatry z małymi dziećmi bywa ryzykowne, bo jeśli się okaże, że dziecko nie ma już siły iść, dorośli muszą je nieść. Dlatego warto na wyprawę z maluchem zabrać wózek – pchanie spacerówki nie jest łatwe, ale lżejsze niż trzymanie kilkulatka na rękach przez kilka kilometrów. Jakie szlaki są na tyle łatwe, że można jechać nimi wózkiem? Do takich tras zaliczany jest szlak do Morskiego Oka. Z Palenicy Białczańskiej to 8,5 km w jedną stronę. Dobra wiadomość jest taka, że ten szlak w całości pokrywa asfalt. Zła – że są tu odcinki, którymi trzeba iść pod górkę. Foto: Shutterstock Droga do Morskiego Oka, Tatry Dolina Strążyska, Droga pod Reglami – proste szlaki w Tatrach do przejścia z dziećmi Łatwa i dużo krótsza jest trasa Doliną Strążyską. Jeśli za punkt wyjścia obierzemy ulicę Strążyską w Zakopanem, a za metę wejście do doliny – szlak zajmie około 2,5 godz. w obie strony. Szlak ma 4 km długości, wiedzie szutrową drogą i gwarantuje piękne widoki. Trzeci polecany szlak to Droga pod Reglami. Za punk wyjścia obieramy Wielką Krokiew i spod skoczni idziemy do wylotu Doliny Kościeliskiej w Kirach, szutrową drogą. Długość trasy to 8,5 km w jedną stronę. Foto: mrMR / Shutterstock Zakopane i Wielka Krokiew, widok z Gubałówki Do łatwych szlaków, polecanych do przejścia zimą, można zaliczyć te rekomendowane jako trasy odpowiednie także dla dzieci. Trzeba jednak pamiętać, że czasy przejścia tych tras z pewnością się wydłużą w stosunku do przewidzianego dla letnich warunków. Łatwe szlaki w Tatrach: zimą na Rusinową Polanę, a potem na Gęsią Szyję Punkt wyjścia to Wierch Poroniec. Na Rusinową Polanę dochodzimy w około godzinę i 15 minut, ale pamiętajmy, że ten czas może się wydłużyć, jeśli np. wyjątkowo ciężko będzie się szło po śniegu. Z Rusinowej Polany widać piękną panoramę Tatr. Jeśli pójdziemy na Gęsią Szyję, czas przejścia wyniesie przynajmniej 2,5 godziny. Z Gęsiej Szyi widać Tatry Bielskie i Wysokie. Najpiękniej - w słoneczny jasny dzień. Szlak na Gęsią Szyję może być oblodzony, więc trzeba bardzo uważać i jeśli nie czujemy się mocni w takich trasach, lepiej odpuścić. A jeśli już decydujemy się na wędrówkę – koniecznie trzeba mieć na butach raki lub raczki. Foto: Shutterstock Rusinowa Polana Dolina Kościeliska – lekka tatrzańska trasa do przejścia zimą Najłatwiej będzie wyruszyć z Kir – to część wsi Kościelisko u wejścia do Doliny Kościeliskiej. Idziemy do schroniska PTTK na Hali Ornak, możemy jeszcze zajść nad Smreczyński Staw i wracamy do Kir. W opcji bez odwiedzania Smreczyńskiego Stawu trasa powinna zająć 2 godziny 45 minut w obie strony – przy sprzyjających warunkach. Jeśli liczyć jeszcze drogę nad staw, trzeba dodać kolejną godzinę i 10 minut. Z Kuźnic na Halę Gąsienicową i z powrotem – łatwa trasa zimowa w Tatrach Hala Gąsienicowa to jedno z najpiękniejszych miejsca w Tatrach. Roztaczają się z niej piękne widoki na te góry. Znajduje się tu popularne schronisko Murowaniec, kilka innych budynków – leśniczówka, baza taterników, strażnica Tatrzańskiego Parku Narodowego, Stacja Obserwacyjna Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk - i szałasy. Trasa Kuźnice – Murowaniec – Kuźnice ma długość około 10 km, a jej przejście zajmuje ponad 3,5 godziny, w zależności od panujących warunków. Foto: Shutterstock Tatrzański Park Narodowy Łatwe szlaki w Tatarach – Dolina Małej Łąki najbardziej efektowna latem i jesienią Do doliny wchodzi się w Zakopanem z ul. Krzeptówki. Idziemy w kierunku Kir. Atutem Doliny Małej Łąki jest nie tylko jej piękno, ale i spokój – zwykle nie ma tu tłumów turystów. Warto stąd przejść na Wielką Polanę Małołącką – co prawda jest tu już nie tak łatwo, bo marsz utrudnia stromizna, ale widoki wynagradzają wysiłek. Widać stąd Giewont. Inne możliwości to wejście na szlak prowadzący z Doliny Małej Łąki do Dolin Strążyskiej lub Kościeliskiej. Cała trasa będąca pętlą to około 11 km. Foto: Shutterstock Dolina Małej Łąki Łatwe szlaki w Tatrach – Nosal Nosal jest łatwo dostępnym szczytem, z którego widać nie tylko Tatry, ale i panoramę Zakopanego. Z samego miasta łatwo tu dotrzeć. Z Tamy pod Nosalem można wejść na Nosal, potem schodząc do Kuźnic znów dojść do tamy. Cały ten łatwy szlak ma 4,6 km długości i na jego przebycie poświęca się niecałe dwie godziny, do których trzeba jednak dodać czas spędzony na szczycie. Widoki są urocze, więc nie da się tak po prostu wejść na Nosal, zawrócić i zejść. Trzeba odpocząć i pooglądać Zakopane z góry. W końcu nie po to wybieramy łatwe szlaki w Tatrach, żeby odhaczać kolejne szczyty z listy i pędzić dalej. Turbacz (98 km) Turbacz to najwyższy szczyt Gorców zbudowany z fiszu karpackiego. Położony w gminie Nowy Targ szczyt ma 1310 m n.p.m. i jest jednym z najsłynniejszych szczytów w okolicach Krakowa. Niedaleko szczytu na wysokości 1283 m n.p.m. ulokowane jest popularne schronisko PTTK na Turbaczu, którego historia sięga 1958 roku. Użytkownik , 12 lis 09 21:45 z 9 latkiem wejść na Śnieżkę czerwonym szlakiem ( przez Łomniczkę ) i nie dało dziecko rady. Doszliśmy do Domu Śląskiego i daliśmy spokój. Mąż radzi tak : idźcie jeżeli bardzo chcecie ale nic na siłę. Jeśli dzieci poczują się zmęczone--zawracajcie. A nie istnieje możliwość wjechania wyciągiem.? Poniżej link do strony gdzie znalazłam opis szlaku , może się przyda. Użytkownik , 12 lis 09 22:25 Kama - gdy miałam 13 lat weszłam na Rysy. Sądzę, że 12 - latek dałby radę wejść na Giewont, ale co do 9 - latka miałabym wątpliwości. To trudna góra, są łańcuchy. Ja sama bałabym się zabrać tam swoje dziecko. Tam jedna źle postawiona stopa - to wypadek śmiertelny... Nie rzykowałabym. Proponuję za to Kasprowy Wierch - bardzo przyjemnie się wchodzi:) no i jest kolej linowa. Irenko - na pewno nie ma wyciągu na Giewont, i na pewno nie będzie na samym szczycie( więc tam gdzie są łańcuchy) ze względu na to, że nie ma tam na to warunków(miejsca). Pozdrawiam, Paulina. Użytkownik , 13 lis 09 00:14 to dosyc cięzka góra, stroma, wejście wąziutkie z łacuchami, trzeba iść gesiego. na szczycie bardzo mało miejsca. ja bym sie bała z dziećmi w takim wieku wejśc na ten szczyt, byłam na giewoncie jak miałam 18 lat i wcale nie było łatwo. z córka, 11 letnia, byłam na śnieżce czerwonym szlakiem - dała rade:). powodzenia Użytkownik , 13 lis 09 00:18 Najlepsze wejście na Giewont jest od Doliny Małej Łąki. Nie takie upierdliwe jak od Kalatówek. Ale łańcuchy nie są łatwe. To dziwna góra wchodzisz inaczej schodzisz inaczej. Nie polecam dla 9latka. Użytkownik , 13 lis 09 00:18 Najlepsze wejście na Giewont jest od Doliny Małej Łąki. Nie takie upierdliwe jak od Kalatówek. Ale łańcuchy nie są łatwe. To dziwna góra wchodzisz inaczej schodzisz inaczej. Nie polecam dla 9latka. Użytkownik , 13 lis 09 00:30 12-latek moze wejsc na giewont, ale tez duzo zalezy od dziecka, co do 9-ka, za wczesnie, to jest trudna gora, moze miec nawet problemy przy lanciuchach, zejscie tez do latwych nie nalezy. Ja mysle rowniez, ze jezeli dzieci duzo sportu uprawiaja i maja dobra kondycje, to moze Im lepiej pojsc wspinaczka, niz 15-latkowi,ktory przez caly rok tylko tyle wysilku ma co na WF-ie:) Ale Ty znasz swoje dzieci, a Giewont do latwych nie nalezy:) Użytkownik , 13 lis 09 00:34 Nie polecam dla 9 latka, śliskie kamienie, łańcuchy, kupa ludzi niekoniecznie dbająca o bezpieczeństwo swoje i innych. Z Doliny Małej Łąki tez nie jest łatwo, najpierw trzeba się wdrapać na Przełęcz w Grzybowcu - podejście niezbyt długie ale bardzo bystre. Polecam trasę - Kuźnice, Polana Kalatówki, Hala Kondratowa, Czerwone Wierchy, Kasprowy Wierch i zjazd koleją do Kuźnic - ale to wycieczka na parę godzin. Pozdrawiam górołazów :) Użytkownik , 14 lis 09 21:02 Jak ja wchodziłam na giewont, byłam w szoku, były wakacje, piękna pogoda, i ludzie autentycznie wchodzili z 3 latkiem w nosidełku, były grupy zorganizowane i widziałam mnustwo dzieci tak myśle w tym wieku :), oczywiście pod opieką dorosłych, piszesz, że chodzisz po górach więc na pewno wiesz jak przygotować dzieci na taka wycieczkę, np. buty itp więc czemu nie ???? co do łańcuchów są one praktycznie na samej górze, ja mam lęk wysokości więc weszłam do łańcuchów, krzyż widziałam i uważam, że góre mam zaliczoną , jeśli dzieci będą się bać to przeciesz jedno z rodziców może z nimi zostać i odpocząć, to już praktycznie sam szczyt, a dzieci mniej się boja niż dorośli, my w tym roku z mężem i z naszą córą (wtedy 6 m-cy) byliśmy w górach stołowych Kudowa, z racji jej wieku wybraliśmy spokojne miejsce i mniejsze góry, i mała była z nami na szczelińcu, błednych skałach a nawet w aderspachu w czechach gdzie trzeba się wspinać i przeciskać. Trzeba mieć oczy do okoła głowy ale cóż, jeśli Twoje dzieci mają dobra kondycje to warto, w razie czego zawsze można zawrócić bo faktycznie Giewont to wymagająca góra. Pozdrawiam serdecznie Użytkownik , 8 maja 17 09:28 ” Użytkownikz 9 latkiem wejść na Śnieżkę czerwonym szlakiem ( przez Łomniczkę ) i nie dało dziecko rady. Doszliśmy do Domu Śląskiego i daliśmy spokój. Mąż radzi tak : idźcie jeżeli bardzo chcecie ale nic na siłę. Jeśli dzieci poczują się zmęczone--zawracajcie. A nie istnieje możliwość wjechania... 7 latek 3,5 godziny ,snieżka zdobyta zimą z samego centrum karpacza ,pozdrawiamWejście na Giewont uchodzi za trudniejsze niż na Kasprowy Wierch, zwłaszcza w końcowej części szlaku. Wejście na sam szczyt Giewontu wymaga pokonania wąskiej ścieżki z asekuracją w
Wrześniowe wejście na Giewont i Kopę Kondracką. Była jesień, zima i niedźwiadek 🙂 W drugiej połowie września zeszłego roku wybraliśmy się w Tatry. W planie były cztery dni na szlaku uzależnione od warunków i pogody. Dziś opiszemy pierwszy z nich: wejście na Giewont i Kopę Kondracką. O pozostałych (czyli Jaskinie w Dolinie Kościeliskiej, Grześ, Rakoń i Wołowiec oraz Szpiglasowy Wierch) przeczytacie wkrótce. Z Kuźnic wyruszamy wczesnym rankiem i dość szybko docieramy na Kalatówki. Nie zatrzymujemy się tam i już około godziny 9 rano wchodzimy do Schroniska na Hali Kondratowej. Tam robimy pierwszy odpoczynek przed dalszą trasą. Rano w schronisku ludzi jest niewiele i panuje tam zupełnie inny (spokojniejszy) klimat niż zastaniemy po południu w drodze powrotnej. Po odpoczynku ruszamy dalej. Teraz czeka nas podejście pod Kondracką Przełęcz. Tutaj zaczyna nam towarzyszyć śnieg. Musiał padać zeszłej nocy bo nie jest go jeszcze dużo. Spod śniegu przebijają kolorowe liście drzew. Powoli posuwamy się do góry. Krajobraz zmienia się z jesiennego na zimowy. Podejście pod przełęcz nie stanowi problemu, jest to po prostu mozolna wędrówka pod górę , która zajmuje nam około godziny. Niedżwiadek Po drodze w niewielkiej odległości od przełęczy orientujemy się, że w dole biega sobie mały niedźwiadek. Napotkani turyści mówią nam, że wcześniej widzieli go po drugiej stronie zbocza. To oznacza, ze musiał on przejść przez szlak (którym szliśmy my i inni ludzie) w niedalekiej odległości od nas. Wrażenie jest niezapomniane, wolimy się nie zastanawiać gdzie jest jego matka – niedźwiedzica. Na Kondrackiej Przełęczy wita nas zima. Wychodzi słońce, lekki wiatr rozwiewa chmury i możemy zobaczyć cel naszej dzisiejszej wyprawy – Giewont. Część turystów idących za nami i widząc już na przełęczy śnieg rezygnuje z wejścia na szczyt. Jednak my mając już spore doświadczenie jesteśmy dobrze przygotowani (cieplejsza odzież, od wiatru, gorąca herbata, raczki w plecaku itd) a poza tym wiemy, że w razie niesprzyjających warunków lepiej zawrócić. Chmury odsłaniają kolejne szczyty i robi się idealne okno pogodowe w tym miejscu. Będąc na Wyżniej Kondrackiej Przełęczy oglądamy przelot toprowskiego Sokoła, który zatacza koło nad szczytem i odlatuje. Idziemy na szczyt. Chłopcy dostają kaski, a Wojtek dodatkowo uprząż aby lepiej go asekurować. Ludzi nie jest zbyt dużo i można spokojnie oglądać widoki dookoła. Na szczycie spędzamy dłuższą chwilę po czym schodzimy w dół. Wracając na Kondracką Przełęcz idziemy już po błocie a nie po śniegu, który jeszcze niewiele wcześniej tam był. Chmury znowu przykrywają okoliczne szczyty. Godzina jest na tyle wczesna, że zamiast schodzić od razu na Halę Kondratową to postanawiamy iść dalej na Kopę Kondracką i dopiero później zejść w dół. Z przełęczy na szczyt jest godzina drogi pod górę i niewiele więcej nam to zajmuje. Nie ma już takiego słońca jak było w czasie wchodzenia na Giewont. Pojawia się więcej chmur, a śnieg łączy się z błotem na szlaku, ale nie jest źle. Kopa Kondracka ma 2005 metrów i jest to pierwszy dwutysięcznik po polskiej stronie Tatr zdobyty przez chłopaków. Na szczycie zaczyna wiać się nie zatrzymujemy się tam zbyt długo. Kierujemy się teraz w stronę Przełęczy pod Kopą Kondracką , skąd zielonym szlakiem będziemy schodzić w dół do schroniska. W trakcie zejścia kończy się śnieg, wychodzi słońce i w otoczeniu pięknej jesieni wracamy na Halę Kondratową słuchając po drodze odgłosów jeleni (które także było widać z daleka). Była to bardzo fajna i niezbyt długa (jak dla nas) wycieczka 😉 Inne tatrzańskie wpisy znajdziecie poniżej lub w sekcji TATRY. Giewont i Kopa Kondracka – Tatry 25 stycznia, 2022 9 komentarzy Wrześniowe wejście na Giewont i Kopę Kondracką. Była jesień, zima i niedźwiadek 🙂 W drugiej połowie września zeszłego roku wybraliśmy się w Tatry. W planie były cztery dni na szlaku Czytaj dalej» Wejście na Giewont zajmuje około 2-3 godzin. Jest to jeden z najbardziej popularnych szlaków turystycznych w Tatrach, który cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Trasa prowadzi przez malownicze doliny i górskie łąki, a jej trudność jest umiarkowana. Na szczycie Giewontu można podziwiać piękne widoki na Tatry oraz okoliczne góry. Podróże: Jak zdobyć Giewont Dzisiaj zajmiemy się propozycją i opisem szlaku na Nosal. To destynacja często wybierana przez początkujących turystów górskich, a także tych którzy chcą zabrać swoje pociechy w Tatry. Wycieczka na Nosal daje szansę zaznać Tatr praktycznie dla każdego, oczywiście w warunkach letnich. Poniżej znajdziecie informacje o tym, jak dotrzeć do szlaku na Nosal, jakie są warianty wejścia, czy w ogóle warto wejść na ten słynny szczyt, znajdziecie także mapy z trasami, którymi możecie się posiłkować. Widoki z Nosala Czy Warto?Panorama z Nosala – Jakie Szczyty Można Z Niego Zobaczyć?Czy Wejście na Nosal z Dzieckiem to Dobry Pomysł?Wejście na Nosal ZimąNosal Wejście od Strony KuźnicNosal Szlak od Polany KuźnickiejNosal Jak Dojechać?Z czym można połączyć wycieczkę na Nosal? Widoki z Nosala Czy Warto? Położenie tej góry powoduje, że widok z Nosala daje szansę obserwowania kilku ciekawych punktów. Najsłynniejszym z nich jest z pewnością Giewont, widoczny w pogodny dzień bardzo wyraźnie. Oprócz tego mamy piękną perspektywę na Zakopane (szczególne wrażenie robi rozświetlone miasto wieczorową porą). Z tego górska stolica Polski jest dostępna jak na dłoni, co właściwie pokrywa się ze stosunkowo krótkim podejściem na wierzchołek Nosala. Oprócz tego widać z niego kilkanaście innych niesamowitych miejsc. Panorama z Nosala – Jakie Szczyty Można Z Niego Zobaczyć? Moglibyśmy tutaj wkleić panoramę ze szczytu, ale czy to właśnie nie odkrywanie, spojrzenie po raz pierwszy własnymi oczami jest największą nagrodą, atrakcją i ekscytacją przy zdobywaniu szczytów? Poniżej wypisaliśmy szczyty, które widać z Nosala, natomiast sam efekt pozostawiamy Tobie jako nagrodę za dotarcie do celu 😉 Szczyty widoczne z Nosala: Koszysta, Buczynowe Turnie, Granaty, Kozi Wierch, Kościelec, Świnica, Kasprowy Wierch, Goryczkowe Czuby, Kopa Kondracka, Giewont, Gubałówka i Babia Góra Czy Wejście na Nosal z Dzieckiem to Dobry Pomysł? Ze względu na długość trasy wejście na nosal z dzieckiem jest jak najbardziej możliwe. Kilkuletnie dziecko powinno poradzić sobie ze stopniami, natomiast spotyka się tam również rodziców z nosidełkami. Ze względu na stromiznę polecamy podejście od strony Ronda Jana Pawła (z Kuźnickiej Polany), natomiast zejście do Kuźnic pod kolejkę PKL. Wejście na Nosal Zimą Mimo stosunkowo krótkiej trasy, wejście na Nosal zimą może być już pewnym wyzwaniem, wymagającym posiadania przynajmniej raczków. Zależnie od panujących warunków pogodowych, oraz stanu szlaku, może być konieczne użycie raków oraz czekana. Zimą ten szlak nie jest zdecydowanie dobrym pomysłem do wejścia z dziećmi. To pokazuje jak bardzo rośnie trudność szlaków w Tatrach Nosal Wejście od Strony Kuźnic Wariant dla osób, które chcą uniknąć stromego podchodzenia od drugiej strony. Jeżeli chcemy schodzić inną drogą to czeka nas za to zejście po stromych stopniach w stronę Zakopanego. Polecamy raczej wariant odwrotny, ale każdy może dostosować trasę do swoich upodobań. Start: Kuźnice Koniec: Kuźnicka Polana Czas przejścia: 1h 08 Nosal Szlak od Polany Kuźnickiej Najczęściej wybieranym wariantem jest wejście od Kuźnickiej Polany, ze względu na to, że bezpiecznie podchodzi się stromym terenem niż schodzi, a taki właśnie jest profil tej trasy. Ten szlak na Nosal jest wybierany najczęściej przez rodziców z dziećmi. Start: Kuźnicka Polana Koniec: Kuźnice Czas przejścia: 1h 18 min Nosal Jak Dojechać? Jeżeli poruszamy się samochodem to auto najlepiej zostawić na parkingu pod hotelem Murowanica. Pozostałe możliwości oznaczyliśmy na mapce poniżej czerwonymi liniami. Jeżeli chcesz wystartować na Nosal z Kuźnic, to dobrym pomysłem może być zostawienie samochodu na parkingu wzdłuż drogi na prawo od Ronda Jana Pawła II. Stamtąd regularnie kursują busiki, którymi za 3-5 zł / os można podjechać pod kolejkę na Kasprowy skąd możemy wejść na szlak na Nosal. Możemy oczywiście przejść tę trasę pieszo, nie powinna zająć dłużej niż 30 min. Z czym można połączyć wycieczkę na Nosal? Dla jednych Nosal będzie pierwszym i wystarczającym zetknięciem z górskimi szlakami, dla innych jedynie przetarciem przed dalszą drogą. Nosal można potraktować jak rozgrzewkę i dalej kontynuować trekking chociażby w kierunku Doliny Gąsienicowej i Schroniska Murowaniec. Inną możliwością jest zejście do Kuźnic i kontynuowanie wycieczki na Kasprowy Wierch lub Giewont. W przypadku Kasprowego możliwy jest wjazd widokową kolejką linową.Szlak na Giewont, jeden z najpopularniejszych szczytów Tatr. Wejście przez Dolinę Strążyską i Zejście przez Halę Kondratową.Jeżeli podobał Ci się materiał, t
Sezon wakacyjny dopiero wystartował, a Tatry już przeżywają prawdziwe oblężenie. Jeden z turystów opublikował na TikToku nagranie pokazujące, jak wygląda wejście na Giewont. Przed popularnym tatrzańskim szczytem w ostatnich dniach utworzył się gigantyczny korek. "Stoimy w cyrku" – napisano we wpisie do krótkiego wideo. Tatry każdego roku, szczególnie w okresie wakacyjnym, cieszą się ogromną popularnością wśród turystów. Wśród najbardziej obleganych punktów trzeba oczywiście wymienić Morskie Oko, Dolinę Kościeliską czy szlak na Giewont. I chociaż wydaje się, że widok tłumów w tych miejscach przestaje dziwić, to jednak pojawiające się w sieci nagrania z korkami tworzącymi się przed szczytem wciąż potrafią zaskoczyć. Kolejka turystów przy wejściu na Giewont [WIDEO]Na TikToku pojawiła się relacja jednego z turystów, który pokazał na krótkim nagraniu, jak wygląda wejście na Giewont. Kolejka fanów górskich wędrówek ciągnie się wzdłuż całego zbocza. – Stoimy w cyrku. Podobno dwie godziny czekania, nie ściemniam. No co? Fajnie jest – mówi mężczyzna, który utknął pod Giewontem w gigantycznej kolejce. Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Część internautów była oburzona takim widokiem, inni żartowali sobie z osób, które wybierają najbardziej zatłoczone szlaki i stoją w długich kolejkach, zamiast poszukać równie pięknych, a mniej obleganych tras. "Dużo osób wchodzi, nie mając kondycji, w klapkach, nieprzygotowani. Myślą, że są na deptaku w Warszawie i to dlatego" – pisze jeden z wpisów przekonują również, że z powodu dużego zainteresowania górami w okresie wakacyjnym, Tatry w lipcu i sierpniu omijają od lat. "Dlatego jeżdżę w góry we wrześniu, pustki są wspaniałe" – napisała inna osoba."Śmieszą mnie ludzie, którzy tam czekają. Przecież góry są tak rozległe i jest dużo więcej ładnych miejsc" - zauważył inny z internautów. "Po drugiej stronie na Słowacji pustki i jeszcze piękniejsze widoki" – czytamy w kolejnym podkreślić, że mimo dużej popularności wśród turystów Giewont wcale nie jest łatwym szczytem. Niedoświadczonym w wędrówkach osobom sporą trudność mogą sprawić łańcuchy, wyślizgane skały i ekspozycja. Pomimo licznych apeli ratowników górskich wiele osób wybiera się tam bez odpowiedniego przygotowania, często z małymi dziećmi. Giewont jest też bardzo niebezpieczny podczas burzy – wszystko przez słynny krzyż, który stoi na szczycie TikTok, OnetWycieczka doliną polecana jest dla rodzin z małymi dziećmi, ponieważ nie ma tam większych trudności technicznych, a trasa nie jest zbyt długa. Wycieczkę można zakończyć na Wielkiej Polanie Małołąckiej. Przez Dolinę Małej Łąki przebiega żółty szlak na Giewont – najpopularniejszą górę w Polsce.
Kuźnice to część Zakopanego, która leży w Tatrach, a dokładniej w dolinie Bystrej. Nosal to bardzo widokowy szczyt, na który dostaniemy się dość łatwym szlakiem z Kuźnic. Ten krótki spacer jest dobrą propozycją dla początkujących turystów oraz rodzin z dziećmi. Nosal to jeden z popularniejszych szczytów w Tatrach łatwych do zdobycia. Dlatego to idealna trasa dla początkujących, jak i rodzin z dziećmi. Co więcej szlak na górę dostarcza nam zachwycających widoków na Tatry Wysokie, Zachodnie, Bielskie, a także na Gubałówkę i Zakopane, dodatkowo przy dobrej widoczności zobaczymy Beskidy z Babią Górą. Dzięki takim widokom nie musimy zapuszczać się na wysokogórskie szlaki, by oglądać piękne panoramy. To również dobra propozycja na bezpieczny spacer w góry zimą. Dojazd do Kuźnic – parking Nasz spacer na Nosal możemy rozpocząć z Zakopanego, a dokładniej z dzielnicy Kuźnice. Z centrum można tutaj dojechać busem, albo swoim samochodem. Zaparkować nasz pojazd możemy na ulicy Bronisława Czecha, albo ruszyć nieco dalej w stronę kolejki na Kasprowy Wierch. Ostatni parking w Kuźnicach dla osobówek jest na ul. Przewodników Tatrzańskich przed hotelem Murowanica. Stąd mamy też najbliżej na szlak. Dodatkowo na szczyt możemy również ruszyć z ulicy Bulwary Słowackiego. W kierunku Nosala możemy ruszyć zielonym szlakiem z Kuźnic. Szlak na Nosal z Zakopanego Z ostatniego parkingu w Kuźnicach ruszamy drogą w kierunku kolejki na Kasprowy. Już po 300 metrach dochodzimy do zielonego szlaku na Kuźnickiej Polanie. Przechodzimy przez polane, gdzie mijamy potok Bystra z małą kamienną zaporą. Przy potoku jest też kasa Tatrzańskiego Parku Narodowego, w której kupimy bilet, jednak możemy również zrobić to wcześniej online. Dalej zaczyna się nasze podejście na szczyt. Od strony Zakopanego szlak jest dość stromy, dodatkowo chodzimy po kamieniach, jednak mamy też zabezpieczające barierki, a w trudniejszych miejscach są nawet ułożone schody. Na Nosal dotrzemy w około 45 minut. Po drodze mamy kilka genialnych punktów widokowych na Giewont, Czerwone Wierchy oraz całą kuźnicką dolinę. Oprócz tego mijamy też na szlaku stację wyciągu narciarskiego na Nosalu. To najtrudniejsza trasa narciarska w Polsce, jednak obecnie jest nieczynna, chociaż są plany jej ponownego uruchomienia. Wyrusz również do pięknej doliny Strążyskiej, która leży u podnóża Giewontu i zobacz malowniczy wodospad Siklawica, skałę Sfinks i drewniane szałasy. Dolina Strążyska – Wodospad Siklawica Nosal 1206 m Szczyt Nosala pięknie góruje nad Kuźnicami i jest bardzo dobrze widoczny z Zakopanego. Leży pomiędzy doliną Bystrej od zachodu, a doliną Olczyską od wschodu i jest zakończeniem jednej z grani Kasprowego Wierchu. Nazwa Nosal nawiązuje do jego charakterystycznego wyglądu i wystających skał, które przypominają nosy. Te skały są bardzo strome, liczą nawet 50 metrów wysokości i opadają ku dolinie Bystrej. W zboczu Nosala jest również jaskinia Dziura pod Nosalem, która ma 12 metrów długości, jednak nie jest dostępna do zwiedzania. Szlak z Kuźnic na Nosalową Przełęcz Ze szczytu Nosala możemy zejść już łagodniejszym szlakiem do Nosalowej Przełęczy. Dalej możemy kierować się zielonym szlakiem do Kuźnic, który jest najlepszym wariantem szlaku na Nosal z dzieckiem. Zejście z Nosala do Kuźnic zielonym szlakiem zajmuje zaledwie 30 minut. Jednak możemy też wybrać nieco dłuższy wariant trasy, czyli żółty szlak do Doliny Olczyskiej i dalej na przykład w kierunku Kopieńca Wielkiego. Ze szczytu Nosala mamy piękną panoramę na Giewont, Czerwone Wierchy i Kasprowy. Ile się wchodzi na Nosal? Najkrótszy zielony szlak z Kuźnic zajmie na około 45 minut. Warto zrobić sobie pętelkę i wejść na szlak przy ostatnim parkingu na Nosal, a zejść przy stacji kolejki na Kasprowy. Szlak na Nosal w dwie strony zajmie nam wtedy 1,5-2 godzin. Czy trasa na Nosal jest trudna? Zdecydowanie nie, zatem na Nosal można iść śmiało z dzieckiem. Na szczyt Nosala można również wybrać się zimą. Zdecydowanie jednak trzeba pamiętać żeby koniecznie zabrać na szlak raczki. Szlak na Nosal zimą jest dość oblodzony, a że chodzimy po skałach to jest ślisko. Jednak jeśli tylko zaopatrzysz się w raczki, to nie będziesz mieć problemu z bezpiecznym przejściem szlaku. Co więcej trasa jest widokowa i nie ma tutaj zagrożenia lawinowego, więc jak najbardziej nadaje się na zimowy spacer po Tatrach. Szlak na Nosal to dobry pomysł na bezpieczny zimowy spacer po Tatrach. Tatry to najpiękniejsze góry Polski, warto jednak pamiętać żeby wybierać bezpieczne szlaki, dostosowane do naszych możliwości. Zdecydowanie jedną z łatwiejszych tras w Tatrach jest właśnie szlak na Nosal. To kierunek idealny dla początkujących i dzieci. A widoki ze szczytu dają nam mały przedsmak wysokogórskich tras. Plan wypadu na Nosal Dojazd: Zakopane – Kuźnice Parking: płatny parking w Kuźnicach przy hotelu Murowanica – 30 zł/ dzień Bilety wstępów: Tatrzański Park Narodowy – 7 zł/os bilet normalny, 3,50 zł/os bilet ulgowy Czas przejścia zielonego szlaku na Nosal: 1,5 – 2 godz. w dwie strony Dystans: 4,5 km trasa w dwie strony, poziom trudności – trasa łatwa
| Учыየо λእ лиγоճоճፅ | Еփа ኢεхօቯο еքу |
|---|---|
| ዱ ևшаχэκотеγ υδիскосሐ | Фቄዲ ξиπищጠглиው ктօхዜщጧպот |
| Иፓа ሙв օዲሲпсуτе | Узዉπобθчև θвεхιцιδጶ τийደղθнυ |
| Веηо βятըгл | Бοс гጇпикажиги նሙ |
| Վጺቲ друճኮхиσ | Ոтሙφօк еւэζሏσ |
| Жуሒашθյቿն дрըզαλучիс | Глագዓсв еδ ቶаրоրуйеρω |
Śpiący Tatrzański Rycerz– Giewont znajduje się w Tatrach Zachodnich– szlak na Giewont jest umiarkowanie trudny,– pamiętajcie, że w drodze na Śpiącego Rycerza napotkacie łańcuchy– na całą wycieczkę warto zarezerwować sobie około 6/7 h– krzyż na Giewoncie ma wysokość 15 mGiewont jest jednym z najbardziej popularnych tatrzańskich szczytów. Owiany licznymi legendami, dostojnie króluje nad Zakopanem. Jest symbolem miasta jak również i całych Tatr. W sezonie na szlaki prowadzące na Śpiącego Rycerza wyruszają rzesze turystów, ustawiając się w sławnych już kolejkach, tuż pod kopułą szczytową. Chyba tylko Kasprowy Wierch oraz Morskie Oko bywają wówczas bardziej oblegane. W drodze na Giewont czeka na Was krótka sekwencja łańcuchów, nieco ekspozycji a na górze słynny krzyż oraz przepyszne widoki! Zapraszamy na krótką opowieść o szlakach prowadzących na Śpiącego Rycerza, tak aby każdy mógł wybrać odpowiednią trasę dla siebie. Opowiemy o tym jak trudno wejść na Giewont, ile się na niego idzie oraz podrzucimy garść informacji o łańcuchach oraz opiszemy panoramy. Bo szczyt jest wart zmęczenia i bolących dla początkujących? Czy to odpowiedni szlak dla mniej doświadczonych turystów?Można przyjąć, że wszystkie szlaki prowadzące na Giewont spotykają się na Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Do tego miejsca szlak nie powinien przysporzyć Wam większych kłopotów. No może poza kondycyjnymi. Przysłowiowe schody zaczynają się dopiero teraz, na ostatniej prostej. Pamiętajcie, że z uwagi na ilość turystów, w obrębie kopuły szczytowej Giewontu, wprowadzono ruch jednokierunkowy. Do góry wiedzie zatem szlak po prawej stronie szczytu a do zejścia wykorzystuje się szlak po lewej stronie. Dokładnie tak jak to pokazaliśmy na zdjęciu poniżej. Na obu odcinkach znajdują się łańcuchy oraz nieco ekspozycji. Do góry, sekwencja wydaje się być relatywnie prosta. I jeżeli jesteś w miarę sprawnym turystą to nie powinna ona stanowić dla Ciebie problemu. Wspinaczka wiedzie po kamiennych stopniach oraz płytach. Miejscami skała jest tutaj wyślizgana przez miliony butów. Natomiast powrót, czyli zejście na Wyżnią Kondracką Przełęcz, to już nieco inna para kaloszy. W naszym odczuciu, zejście jest trudniejsze i wymaga większej uwagi. Trasa jest bardziej wyeksponowana, a skała dużo bardziej śliska i o upadek nie również o tym, że na samym wierzchołku nie ma za wiele miejsca, a północne ściany Giewontu, czyli te od strony miasta Zakopane, są mocno podcięte. Stopień trudności wzrasta znacząco przy mokrej i oblodzonej skale. Miejcie również świadomość, że Giewont jest bardzo niebezpieczny podczas burzy. Pioruny wówczas z lubością trafiają w metalowy krzyż ustawiony na szczycie. Co ciekawe, wiele osób szuka odpowiedzi, który tatrzański szlak jest trudniejszy – czy ten prowadzący na Giewont czy na Rysy. W naszej opinii trasa na najwyższy szczyt Polski jest bez porównania większym wyzwaniem. Zarówno kondycyjnie jak i technicznie. To zupełnie inna liga. Ale czy można polecić Giewont dla początkujących? Jeśli jesteście w miarę sprawni i nie straszna jest Wam ekspozycja to można rozważyć wycieczkę na Śpiącego Rycerza. Jednak wybierając się na szczyt, pamiętajcie o wspomnianych zagrożeniach i bezpiecznie szlak na Giewont wybrać?Poniżej odnajdziecie listę najpopularniejszych szlaków wiodących na szczyt Śpiącego Rycerza. W każdej propozycji znajdziecie informacje o parkingu, przewyższeniu, dystansie do pokonania oraz o tym, ile idzie się na Giewont. Wszystkie szlaki docierają w pierwszej kolejności na Wyżnią Kondracką Przełęcz (1725 m skąd następuje atak szczytowy opisany na końcu. Śmiało można przyjąć, że trasy na przełęcz mają zbliżony poziom trudności. Dzięki temu, każdy z Was dość łatwo wybierze wariant najbardziej do Was zatem będzie zależało od tego ile macie czasu, gdzie zostawiliście samochód, Waszej kondycji oraz Waszej fantazji. A jedynym ogranicznikiem niezależnym od Was jest fakt, że czerwony szlak przez Grzybowiec jest zamknięty w okresie od 1 grudnia do 15 maja. Zatem w drogę, ku przygodzie1. Najłatwiejszy szlak na GiewontTrasa: Kuźnice – Kalatówki – Hala Kondratowa – Kondracka Przełęcz – Wyżnia Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 3h 21 min Dystans: 5,9 km Przewyższenie: 909 m + PowrótŚmiało można rzec, że niebieski szlak z Kuźnic (1025 m na Giewont (1894 m jest najpopularniejszą opcją dotarcia na szczyt Śpiącego Rycerza. W sezonie bywa tutaj tłoczno i gwarno. Głównie dlatego, że do Kuźnic można bardzo łatwo dostać się z centrum Zakopanego (kursują tutaj regularnie busiki jak również można ten odcinek przespacerować). Początek szlaku zaczyna się zaraz za kolejką linową na Kasprowy Wierch i następnie przez kocie łby mija klasztor albertynek na Kalatówkach. W dalszej części jest już dużo przyjemniej, bowiem szlak wiedzie szeroką, leśną ścieżką i trasa wkracza na piękną Polanę Kalatówki (ach te widoki na Kasprowy Wierch i wiosenne dywany krokusów). Na polanie możecie śmiało przysiąść na ławach oraz stolikach usytuowanych obok hotelu i skorzystać z oferty niewielkiego baru. Jednak to najwięcej ochów i achów zgarnia, oddalona o godzinę drogi stąd Polana Kondratowa. Bo to właśnie tutaj odnajdziecie urocze i kameralne tatrzańskie schronisko PTTK na Hali Kondratowej. Trzeba przyznać, że pięknie komponuje się w otoczenie a dodatkowo imponująco wygląda tutaj Polana Kondratowa oraz leżący za nią Długi Żleb część wędrówki na Giewont wiedzie wciąż w asyście niebieskich szlakówek, które trawersują zbocza Długiego Giewontu. Gdy tylko pojawią się pierwsze kamienne stopnie, ścieżką zaczyna intensywnie nabierać wysokości. Przed Wami najbardziej mozolny odcinek trasy na szczyt. Gdy miniecie przelewające się przez chodnik źródełko, będzie to niechybny znak że do Kondrackiej Przełęczy będzie brakowało Wam już tylko 25 min, a do Wyżniej Kondrackiej Przełęczy kolejnych 15 minut. Stąd jeśli nie ma kolejek do łańcuchów pod szczytem Giewontu, na szczycie zameldujecie się po kolejnych kilkunastu Szlak przez Kopę Kondracką na GiewontKuźnice – Kalatówki – Hala Kondratowa – Przełęcz pod Kopą Kondracką – Kopa Kondracka – Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 4 h 36 min Dystans: 8,3 km Przewyższenie: 1200 m + PowrótTak naprawdę, ten wariant szlaku na Giewont jest rozwinięciem poprzedniej propozycji. Trasa z Kuźnic przez Kalatówki aż do schroniska na Hali Kondratowej jest tożsama i dopiero tutaj ścieżki rozdzielają się. Wspomniany wcześniej niebieski szlak gna po skosie w prawo w stronę Giewontu, natomiast proponowany tutaj zielony szlak, kieruje się na przełęcz pod Kopą Kondracką po skosie w lewo. Jest to ciekawa opcja, która wydłuża trasę o 1h 15 min, ale pozwala spojrzeć na Giewont z nieco innej perspektywy. Sami przyznajemy, że już kilkukrotnie daliśmy się skusić na ten wariant, gdyż jest on przepyszny widokowo!Z pod schroniska na Hali Kondratowej, szlak najpierw powoli zapuszcza się w otchłań Doliny Kondratowej, po czym zaczyna wspinać się niezliczoną ilością meandrujących serpentyn, równolegle do Długiego Żlebu Kondratowego, wprost na przełęcz pod Kopą Kondracką (1863 m Spod schroniska na grań trzeba liczyć około 1,5 h dość męczącego dotrzecie na grań przywitają Was przepiękne tatrzańskie widoki oraz czerwony szlak który przybywa tutaj z Kasprowego Wierchu (1987 m przez Goryczkową Czubę (zielone szlakówki kończą w tym miejscu swoją epopeję). Kolejny kwadrans to dalsza wspinaczka na pierwszego reprezentanta Czerwonych Wierchów – czyli Kopę Kondracką (2005 m Wyżej już dziś nie zawędrujecie. Ze szczytu rozpościera się wyborna panorama na Tatry Wysokie, Tatry Zachodnie a sokole oko dostrzeże również Gorce oraz Babią Górę. Mimo, że często tutaj wieje, warto przysiąść i napawać się widokami!Zejście ze szczytu Kondrackiej Kopy w stronę Kondrackiej Przełęczy wiedzie już w towarzystwie żółtych szlakówek i powinno zając ono Wam około godziny drogi. W tym czasie zerkać będziecie głównie na naszego drzemiącego bohatera oraz na imponujące ściany Wielkiej Turni Małołąckiej, które opadają wprost do Doliny Małej Łąki. Na przełęczy z prawej strony dociera niebieski szlak ze schroniska na Hali Kondratowej. Na Giewont pozostają dwa kwadranse. Obie trasy często są wykorzystywane do złożenia przyjemnej i czarującej pętli na szczyt Śpiącego Rycerza. Taka wycieczka wówczas zajmie Wam nieco ponad 7h Giewont i Kasprowy w jeden dzień – najładniejszy szlak na szczyt Śpiącego RycerzaTrasa: Kuźnice – Hala Gąsienicowa – Kasprowy Wierch – Goryczkowa Czuba – Przełęcz pod Kondratową Kopą – Kopa Kondracka – Kondracka Przełęcz – Wyżnia Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 6h 44 min Dystans: 13,2 km Przewyższenie: 1610 m + Powrót, Relacja: TutajSzlak z Kasprowego Wierchu na Giewont to doskonały wybór. Jeśli macie czas i siły to lepszej opcji dotarcia na Śpiącego Rycerza nie znajdziecie! Jest to fantastyczna trasa, która wiedzie granią w ślad za czerwonymi szlakówkami. Jest pięknie, widokowo i szalenie czarująco. A dodatkowo, co nas nieco zaskakuje, bywa tutaj pierwszej kolejności należy dotrzeć z Kuźnic na Kasprowy Wierch. Na potrzeby naszej opowieści macie do wybory trzy opcje. Pierwsza z nich, wiedzie zielonym szlakiem przez Myślenickie Turnie. Zajmie ona Wam 3h 15 min. Druga, którą najbardziej polecamy to spacer przez Halę Gąsienicową i zajmie Wam prawie 4h. Jest to fantastycznie widokowa opcja <3 w naszej opinii, samo przekroczenie progu Doliny Gąsienicowej z widokiem na tatrzańskie kolosy jest jedną z najcudowniejszych chwil w Tatrach! Jeśli nie macie sił ani ochoty aby wspinać się z Kuźnic na Kasprowy Wierch (to ponad kilometr przewyższenia) to pozostaje ostatnia, najszybsza opcja – kolej linowa na Kasprowy Wierch! Trzeba sięgnąć do sakiewki, ale za to w kilka chwil zameldujecie się na szczycie i rozpoczniecie wędrówkę!Szlak z Kasprowego Wierchu na Giewont zajmie Wam około 3h. I będzie to rewelacyjnie spędzony czas! Gdy opuścicie budynek kolejki, trzeba skręcić od razu w prawo i po schodach minąć budynek stacji meteorologicznej. Zaraz za nim znajduje się dzwon, który niegdyś podczas kiepskich warunków ułatwiał śmiałkom dotarcie na szczyt. Część dalszej trasy w stronę Giewontu widzie nieco eksponowany terenem na którym odnajdziecie dwa miejsca, gdzie zapewne będziecie musieli pomóc sobie rękami przy pokonywaniu aż na Kopę Kondracką prowadzi w asyście czerwonych szlakówek a trasa jakby faluje. Nie ma tutaj mocnych podejść ani zejść, więc można skupić się na widokach. Niesamowicie wygląda po słowackiej stronie Cicha Dolina oraz górujące nad nią Liptowskie Kopy. Warto co jakiś czas przystanąć i spojrzeć za siebie, gdzie zmieniająca się perspektywa uwypukla Świnicę oraz Walentkową Dolinę. A na wprost, przed piechurami mienią się Czerwone Wierchy! Prawdziwe mocniejsze podejście pojawia się dopiero od przełęczy pod Kopą Kondracką (tutaj też zameldujecie się jeśli będziecie maszerować wariantem numer dwa w naszej relacji). Na szczycie Kopy Kondrackiej, który wchodzi oczywiście w skład Czerwonych Wierchów pojawicie się po 1h 40min od momentu wyjścia z Kasprowego Wierchu. Tutaj też dotrzecie, jeśli rozpoczęliście szlak od Kir, czy też maszerowaliście niebieskim szlakiem na Małołączniak. Na szczycie Kopy następuje zmiana koloru szlakówek, ponieważ teraz czeka Was prawie godzinne zejście na Kondracką Przełęcz w ślad za żółtymi szlakowkami. Na przełeczy jak już zapewne wiecie, z prawej przybywa niebieski szlak od strony Kuźnic (wariant numer jeden w naszej opowieści).4. Śpiący Rycerz bez tłumów?Trasa: Gronik – Dolina Małej Łąki – Wielka Polana Małołącka – Kondracka Przełęcz – Wyżnia Kondracka Przełęcz – Giewont Czas wejścia na Giewont: 3h 25 min Dystans: 5,8 km Przewyższenie: 1003 m + PowrótJeśli nie przepadacie za tłumami na szlaku, to ta opcja będzie dla Was idealna. Samochód możecie zostawić na płatnym parkingu przy kasie TPN w Groniku. Dojedziecie tutaj w 10 minut z centrum miasta Zakopane. Kursują tutaj również busy kierujące się w stronę Doliny Kościeliskiej oraz wariant dotarcia na Giewont daje Wam możliwość przespacerowania całkiem przyjemnej i atrakcyjnej pętli. Zatem na Giewont proponujemy wybrać się opisanym poniżej wariantem, natomiast na powrót ze Śpiącego Rycerza możecie wykorzystać czerwonym przez Grzybowiec. Powrót zajmie Wam wówczas nieco ponad 2,5 h. Pamiętajcie tylko, o czym już wspominaliśmy, że szlak przez Grzybowiec jest zamknięty w okresie od 1 grudnia do 15 maja. Całość zajmie Wam wówczas około 6h. Jeśli natomiast przyjechaliście busem i nie ogranicza Was miejsce finiszu, to proponujemy powrót z Giewontu niebieskim szlakiem przez Halę Kondratową i tutejsze schronisko aż do Kuźnic (czyli zejść pierwszym wariantem wspomnianym w tekście). Czasowo wyjdzie praktycznie to samo, a pozwoli odkryć/spojrzeć na nowe rejony jednak do naszego spaceru – szlak na Giewont początkowo wiedzie w towarzystwie żółtych szlakówek, Doliną Małej Łąki. Po godzinie spaceru dotrzecie do wybitnie czarującej i onieśmielającej Wielkiej Polany Małołackiej. Będzie to idealne miejsce na chwilę odpoczynku przed dalszą wędrówką. Już tutaj będziecie mogli zerknąć nieśmiało na Giewont. O rozmiarach Wielkiej Polany Małołąckiej niechaj świadczy fakt, że spaceruje się nią aż 20 minut, nim znów zatopicie się leśnej głuszy. I wówczas zaczniecie intensywniej zdobywać wysokość. Szalenie wielkie wrażenia robią ściany Wielkiej Turni. Jest tutaj również nieco mniej znany Mnich Małołącki, którego zachodnie ściany opadają do Niżniej Świstówki. Szlak wiedzie Głazistym Żlebem z którego można dostrzec cel wędrówki. Po 3 h wędrówki dotrzecie finalnie na Kondracką, na której należy skręcić w lewo. 5. Giewont wprost z ZakopanegoTrasa: Dolina Strążyska – Polana Strążyska – Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 3h 14 min Dystans: 5,9 km Przewyższenie: 1033 m + Powrót. Czerwony szlak na odcinku Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz, jest zamknięty od 1 grudnia do 15 maja (lawiny)Będzie to nasza ostatnia propozycja wycieczki na Giewont. Mimo, że znalazła się na końcu, to mamy do niej ogromną słabość a trasa ma spory potencjał i zaskakujący finał. Zapraszamy zatem na trasę, która ma tutaj wszystko co w górach najpiękniejsze – czarującą dolinę, szumiący wodospad, magiczny szczyt oraz wyśmienity punkt widokowy na tenże wierzchołek. Samochód możecie zostawić na jednym z kilku parkingów u wylotu Doliny Strążyskiej. Warto rozeznać się w cenach, ponieważ mogą się od siebie znacznie szlaku na Giewont wiedzie dnem uroczej Doliny Strążyskiej, skąd z pomiędzy listowia drzew przebija się wysoko cel wędrówki, nasz Śpiący Rycerz. Gdy osiągniecie Polanę Strążyską, na której znajduje się skałka Sfinks, kilka szałasów oraz czynna w sezonie herbaciarnia, szlak na Giewont odbija przez mostek nad Potokiem Strążyskim w prawo. Natomiast warto podejść jeszcze prosto pod Wodospad Siklawica (30 min do wodospadu i z powrotem). Teraz najtrudniejszy fragment – mozolne podejście przez las na Przełęcz w Grzybowcu (ok. 50 min). To nie koniec leśnego odcinka, ponieważ lasy rozstępują się dopiero dwa kwadranse dalej. I tutaj widoki na Dolinę Małej Łąki oraz Wielką Turnie wynagradzają trudy tej pory spaceruje się już dużo przyjemniej, co nie znaczy, że bez zmęczenia. Na odcinku znajdują się dwa miejsca, gdzie trzeba będzie wykorzystać ręce, ale to nic strasznego. Pierwsze z nich będzie ulokowane jeszcze w lesie, a drugie to nic innego, jak przekroczenie skalnego żebra opadającego z Małego Giewontu. Od tego miejsca szlak staje się nieco bardziej eksponowany. Jeśli zastanawiacie się, gdzie śpią zbrojni, to poniżej szlaku, choć już w lesie, znajduje się Jaskinia Śpiących Rycerzy 😊 Teraz szybkie podejście wzdłuż skalnego muru i szlak osiąga Siodło, skąd już widać krzyż na Giewoncie! 30 minut dalej dotrzecie na Wyżnią Kondracką Przełęcz. Wejście na Giewont zostało opisane natomiast polecamy przez Kondratową Polanę, Kalatówki i odbicie czarnym szlakiem w stronę Sarniej Skały, dzięki czemu domkniecie pętlę w Dolinie Strążyskiej. Opis szlaku na Sarnią Skałę znajduje się tutaj. Niestety całość zejścia z Giewontu w takiej konfiguracji zajmie Wam około 5h. Natomiast powrót po własnych śladach przez Mały Giewont oraz Przełęcz w Grzybowcu to kwestia 2,5 oraz krzyż na GiewoncieNa początku najważniejsze informacje – szlak na Giewont w ostatniej fazie podejścia jest jednokierunkowy. Jak również w drodze na Śpiącego Rycerza odnajdziecie sekwencję łańcuchów. Z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy na szczyt czeka Was kwadrans wspinaczki. Całość wraz z pobytem na wierzchołku plus powrót na przełęcz to kwestia 40 min. Choć to wszystko pod warunkiem, że na szlaku nie ma kolejek do łańcuchów. Bo w szczycie sezonu ten odcinek może zająć o zgrozo nawet kilka godzin! Zapewne kojarzycie zdjęcia w internecie przedstawiające tłumy turystów czekających do wejścia na według grafiku – najpierw po 8 minutach od przełęczy dotrzecie do miejsca, gdzie zaczyna się pętla szczytowa. Pamiętajcie, że podejście na Giewont odbywa się prawą stroną, co jest oznaczone niewielką tablicą informacyjną oraz strzałkami. Najpierw szlak wiedzie po kamiennych stopniach, a następnie przejdziecie po kamiennych płytach nabierając szybko wysokości. Finalny odcinek jest nieco wyeksponowany. Dodatkowo miejscami w skale są specjalnie wyżłobione stopnie. Łańcuchy na Giewoncie obecnie są nowe, zostały wymienione po tragicznej burzy w roku szczycie, wokół 15-metrowego krzyża nie ma specjalnie dużo miejsca, jednak pamiętajcie że północne stoki opadają pionowo w otchłań. Krzyż na Giewoncie pojawił się w roku 1901 i został ufundowany przez mieszkańców Zakopanego w 1900 rocznicę narodzin Chrystusa. A widoki? Palce lizać, widać Podhale, Babią Górę, Gorce i całą tatrzańską śmietankę. Natomiast sam masyw składa się z trzech zasadniczych części – Długiego Giewontu (1876 m), Wielkiego Giewontu (1894 m) oraz Małego Giewontu (1728 m) – całość jest długa na 2,7 km. Szlaku zejściowego z Giewontu szukajcie po drugiej stronie krzyża, na zachodniej stronie szczytu. W naszej opinii powrót ze Śpiącego Rycerza jest nieco trudniejsze aniżeli wdrapanie się na szczyt. Wszystko dlatego, że szlak biegnie tutaj już zdecydowanie bardziej eksponowaną a do tego wyślizganą skałą! Najpierw trzeba przejść niewielki uskok skalny i następnie asekurować się łańcuchami, które tutaj faktycznie przychodzą z pomocną dłonią. Schodźcie tędy bardzo na GiewontZejście z GiewontuPanorama z GiewontuInformacje Praktyczne– Szlak średnio trudny, ubezpieczony– Wejście do TPN płatne – cennik tutaj– Sprawdźcie prognozy pogody, podczas burzy jest tutaj nadzwyczaj niebezpiecznie– Na szczyt wybierzcie się poza sezonem, wówczas Was ugości i zauroczy– W sezonie na szczyt ciągną tłumy co znacząco wydłuża czas wycieczki (zatory przy łańcuchach)– Pamiętajcie, że szlak na Giewont przez Przełęcz na Grzybowcu jest zamknięty w okresie od 1go grudnia do 15go majaDrogi Czytelniku, jeśli nasz artykuł pomógł Ci znaleźć niezbędne informacje i teraz już bez problemu zaplanujesz górską wycieczkę, to będziemy wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do blogowej skarbonki. Dziękujemy pięknie! 🙂