Kampania wyborcza to interesujący okres, podczas którego komitety wyborcze próbują zachęcić wyborców do głosowania na swoich kandydatów. Odbywa się to przede wszystkim przez agitację wyborczą (np. w formie reklam na billboardach) oraz spotów radiowych i telewizyjnych.
Wśród osób, które wzięły udział w badaniu, dominują kandydaci z wykształceniem o profilu budowlanym (77%). Zdecydowanie mniej ankietowanych kończy kierunki studiów związane z inżynierią środowiska (13%), inżynierią elektryczną (2%) czy energetyką (zaledwie 1%). Wśród innych wymienianych kierunków znalazły się: architektura krajobrazu, inżynieria i gospodarka wodna, ochrona środowiska, inżynieria odnawialnych źródeł energii, nawigacja morska oraz geodezja Większość absolwentów budownictwa wiąże swoją przyszłość z projektowaniem, wskazując przy tym budownictwo kubaturowe jako najbardziej atrakcyjne. Dla 87% ankietowanych wynagrodzenie stanowi najważniejsze kryterium wyboru pracodawcy. Jakie oczekiwania finansowe mają młodzi inżynierowie? Jakie specjalizacje budowlane najczęściej wybierają? Oto wyniki raportu Młodzi inżynierowie 2022. Raport Młodzi inżynierowie 2022 zawiera informacje dotyczące planów zawodowych młodych inżynierów, ich oczekiwań wobec pracodawcy, kompetencji oraz pierwszych doświadczeń zawodowych. Badanie zostało przeprowadzone przez HRK Real Estate & Construction we współpracy z Polskim Towarzystwem Politechnicznym i Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa. Spis treściJakie specjalizacje budowlane najchętniej wybierają inżynierowie?Najbardziej atrakcyjna branża w budownictwieNajważniejsze kryteria przy wyborze pracodawcyOczekiwania finansowe młodych inżynierów Jakie specjalizacje budowlane najchętniej wybierają inżynierowie? W ostatnich 2 latach obserwuje się powolny wzrost liczby osób rozpoczynających naukę na studiach stacjonarnych pierwszego i drugiego stopnia na kierunkach budowlanych, co może dawać nadzieję, że deficyt rąk do pracy w budownictwie nie będzie się pogłębiał. W przypadku branży budowlanej rynek pracy oferuje wiele kierunków i możliwości. Jakie plany zawodowe mają zatem młodzi inżynierowie? Blisko 36% uczestników badania, jako najbardziej interesujący kierunek rozwoju kariery zawodowej wskazało projektowanie. Niewiele mniej, bo 29% respondentów chciałoby pracować w firmach zajmujących się realizacją inwestycji budowlanych. 16% wiąże swoją przyszłość z zarządzaniem w budownictwie. Z kolei wykonawstwo z ramienia nadzoru inwestorskiego jest atrakcyjnym wyborem dla 13% respondentów. Najmniejszym zainteresowaniem wśród studentów i absolwentów cieszą się: zarządzanie nieruchomościami, praca w laboratorium oraz praca u dostawcy materiałów lub maszyn budowlanych. Uwzględniając kryterium płci okazuje się, że kobiety chętniej wiążą swoje plany zawodowe z pracą związaną z projektowaniem (43%) niż z wykonawstwem (34%). U mężczyzn proporcje są niemal odwrotne — chcą się rozwijać w pracach związanych z wykonawstwem (45%), a swoją karierę z projektowaniem chce związać 31%. Taki sam procent kobiet i mężczyzn jest zainteresowanych rozwojem kariery w obszarze zarządzania (16%) - być może jest to pewnego rodzaju prognostyk większej równowagi, przynajmniej w odniesieniu do stanowisk managerskich w budownictwie. Najbardziej atrakcyjna branża w budownictwie Zdecydowana większość (63%) ankietowanych wskazała, że najbardziej atrakcyjna jest dla nich branża konstrukcyjno-budowlana (budownictwo kubaturowe). Pozostałe obszary nie cieszą się tak dużym zainteresowaniem. Budownictwo specjalistyczne (w tym geotechnika, hydrotechnika, roboty wyburzeniowe) jest interesującym kierunkiem rozwoju jedynie dla 15% studentów i absolwentów, podobnie jak branża drogowa. Na pracę w branży instalacji sanitarnych zdecydowałoby się zaledwie 13% ankietowanych, a odpowiednio po 11% podjęłoby pracę w sektorze budownictwa przemysłowego (w tym energetyki konwencjonalnej), odnawialnych źródeł energii i branży mostowej. Kiedyś politechniki były naturalną kontynuacją nauki w technikum, dzisiaj ponad 90% studentów uczelni technicznych to absolwenci liceów ogólnokształcących, dr inż. Krzysztof Kaczorek, Prezes Polskiego Towarzystwa Politechnicznego, adiunkt na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej; źródło: raport Młodzi inżynierowie 2022 Najważniejsze kryteria przy wyborze pracodawcy Rynek pracy należy do pokolenia Z. Młodzi ludzie przyzwyczajają pracodawców do tego, że stanowczo określają swoje warunki zatrudnienia, wyraźnie akcentują potrzebę rozdzielenia życia zawodowego od prywatnego, a w miejscu pracy oczekują swobody działania i elastycznego czasu pracy. Preferowaną formą zatrudnienia dla 92% ankietowanych jest umowa o pracę. Z kolei umowę o współpracę (B2B) jest gotowych rozważyć 20% ankietowanych studentów. Najmniej, bo tylko 13% wskazało na zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia. Najistotniejszym kryterium przy wyborze pracodawcy dla 87% respondentów jest wynagrodzenie. Taki wynik nie wydaje się być zaskakujący. Kolejnym ważnym aspektem dla młodych inżynierów jest lokalizacja biura – czas dojazdu z miejsca zamieszkania, ma znaczenie dla 45% uczestników badania. Na trzecim miejscu studenci wskazali atmosferę i środowisko pracy (43%). Dla 38% respondentów znaczenie mają godziny pracy oraz łączny miesięczny wymiar czasu pracy. Dopiero na piątym miejscu, z wynikiem 32%, wskazana została możliwość zdobycia uprawnień budowlanych. Co ważne, na opinie osób z branży – w tym byłych i obecnych pracowników, zwraca uwagę 27% młodych inżynierów. Zdecydowanie mniejszą rangę ankietowani przypisują wielkości firmy (24%), work-life balance (24%), czy wielkości projektów, jakie realizuje dana firma (20%). Dla młodych ludzi ważne, ale nie najważniejsze są benefity pracownicze. Najmniej atrakcyjne benefity dla młodych inżynierów to: karta sportowa i możliwość korzystania z funduszu socjalnego, możliwość pracy w systemie hybrydowym, catering w miejscu pracy, wyjazdy integracyjne i praca wyłącznie w trybie zdalnym. Widać, że młodzi inżynierowie wykazują tu pragmatyczne podejście do przyszłego zawodu. Lista benefitów wzgl ważności: atrakcyjny system premiowy dodatki za pracę w delegacji opieka medyczna dofinansowanie udziału w kursach i szkoleniach samochód służbowy ubezpieczenie na życie dofinansowanie nauki języka obcego karta sportowa możliwość korzystania z funduszu socjalnego praca w systemie hybrydowym catering w miejscu pracy wyjazdy integracyjne wyłącznie praca zdalna Oczekiwania finansowe młodych inżynierów Przeciętne wynagrodzenie pracowników w branży budowlanej od kilku lat systematycznie rośnie. Powodem wzrostów są przede wszystkim rosnące zapotrzebowanie na pracowników budowlanych i specjalistów, a także presja płacowa. Stawki, jakie oferują pracodawcy, są zależne od specjalizacji, stanowiska, doświadczenia zawodowego, rodzaju inwestycji. Jakie oczekiwania finansowe mają młodzi inżynierowie? Ponad połowa ankietowanych (57%) chciałaby zarabiać powyżej 5001 zł netto, z kolei wynagrodzenie w przedziale 4001 – 5000 zł netto byłoby satysfakcjonujące dla 29% osób. W przypadku osób, które podczas studiów podjęły pracę, oczekiwania finansowe są wyższe. Młodzi ludzie cenią zdobyte na wczesnym etapie doświadczenie – 63% chce zarabiać powyżej 5001 zł. Z przykrością trzeba zauważyć że kobiety na tych samych stanowiskach i o podobnym doświadczeniu zawodowym co mężczyźni, mają niższe oczekiwania finansowe. Różnica kształtuje się na poziomie około 10 – 25%. Pracodawców może ucieszyć fakt, że aż 80% studentów w badanej grupie już w czasie studiów zaczęło zdobywać doświadczenie zawodowe w branży budowlanej. Co ciekawe, aż 74% studentów studiów stacjonarnych deklarowało, że posiada już pierwsze doświadczenia zawodowe. W pozostałych grupach te wyniki są jeszcze wyższe, tzn. 89% osób ze studiów niestacjonarnych oraz 98% uczących się w trybie łączonym zadeklarowało posiadanie doświadczenia zawodowego w branży budowlanej. Cały raport dostępny jest tu: Raport Młodzi inżynierowie 2022 źródło: raport Młodzi inżynierowie 2022 opracowany przez HRK Real Estate & Construction
Re: jakie macie oczekiwania Autor: ~ktos 2023-11-14 12:43. 1. Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed
Asystent Spedytora działu transportu kontenerowego Poznań Pracownik ds. obsługi naziemnej na terminalu towarowym CARGO ul. Wirażowa 35, Warszawa Specjalista ds. magazynowych Wysogotowo, Gdańsk Spedytor Morski (Export) Gdynia Agent Celny Gdańsk, Gdynia Asystent księgowości Gdynia Sales Executive Gdynia, Warszawa Asystent Spedytora Morskiego Gdynia Magazynier / Operator wózka Swadzim Magazynier – Operator wózka widłowego z UDT Gdańsk (Nowy Port, Kokoszki), Sady k/Poznania, Niepruszewo, Wysogotowo NIE ZNALAZŁEŚ ODPOWIEDNIEGO OGŁOSZENIA, ALE CHCIAŁBYŚ DO NAS DOŁĄCZYĆ? Wypełnij kwestionariusz i zdaj się na doświadczenie naszego Rekrutera.
Jakie są Twoje oczekiwania finansowe brutto? Od kiedy możesz rozpocząć pracę? Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych na potrzeby przyszłych rekrutacji przez okres 2 lat
Marta pyta: Co zrobić gdy przy rekrutacji telefonicznej spontanicznie podałam za małą kwotę oczekiwaną na danym stanowisku? Czy na rozmowie w cztery oczy mogę tę kwotę podwyższyć do ogólnie przyjętych norm, moich potrzeb i umiejętności? Wysłałam aplikacje na kilkanaście stanowisk, w tym stanowiska szeregowe. Zaskoczona telefonem nie skupiłam się nad … Czytaj Więcej…::. Czy mogę podnieść oczekiwania finansowe po pierwszej rozmowie? Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym ile warta jest Twoja praca? Niektórzy kandydaci nie potrafią oszacować swojej wartości na rynku pracy. Zamiast wyceny swoich umiejętności podają kwoty, które chcieliby zarabiać, żeby kupić sobie samochód, mieszkanie i wczasy w Hiszpanii. Ale to jest myślenie oderwane od zasad rynkowych. Każda praca/towar/usługa jest … Czytaj Więcej…::. Ile warta jest Twoja praca? Kandydaci do pracy bardzo nie lubią pytania o swoje oczekiwania finansowe. Najczęściej boją się, że powiedzą za mało. Ja będąc na Twoim miejscu nie martwiłabym się o to. Pytanie o oczekiwania finansowe nie jest pytaniem, które w jednoznaczny sposób determinuje Twoje wynagrodzenie. W przeciwnym razie ci, co chcą dostać 5 … Czytaj Więcej…::. Dlaczego pracodawcy pytają o oczekiwania finansowe kandydata? Co jakiś czas odbywam w różnych gronach dyskusje na temat tego „dlaczego nie ma u nas tak jak w Irlandii, gdzie w ogłoszeniu o pracę jest podane wynagrodzenie”. Pierwszą firmą, która próbowała wprowadzić ten zwyczaj do Polski była firma Grafton, z irlandzkimi korzeniami właśnie. Z jakiegoś powodu zrezygnowała z tego. … Czytaj Więcej…::. Dlaczego nie ma u nas ogłoszeń o pracę ze stawkami?
„Jakie są Pani/Pana oczekiwania finansowe?” - to pytanie pojawia się podczas większości rozmów o pracę. W jaki sposób wycenić swoją wiedzę, doświadczenie, umiejętności? Porównanie zarobków w branżach czy regionach, przeanalizowanie swojej historii zawodowej - to czynności, które są pomocne w określeniu wynagrodzenia.
Witam Mam takie pytanie: czy w CV wpisujemy oczekiwania finansowe? Jeśli tak, to jak je wpisać? Liczba postów: 2,804 7 Dołączył: Jan 2012 Nie. Nie wpisujesz takiego czegoś w CV. Powiem szczerze, że troszkę dziwne pytanie. CV to jest życiorys i nie ma w nim miejsca na oczekiwania finansowe. Poza tym to takie pytanie może paść tylko i wyłącznie podczas rozmowy o pracę. Nigdzie indziej nie powinno się znaleźć. Jedynym wyjątkiem jest przedstawienie kosztorysu zlecenia, ale to co innego Ale to nie jest CV Liczba postów: 109 1 Dołączył: Apr 2012 Szczerze mówiąc, wpisanie wymagań finansowych w CV albo w liście motywacyjnym (jeżeli ktoś jeszcze wymaga) ułatwia sprawę dwóm stronom. Pracodawca wie czy go stać na danego pracownika, a ewentualny pracownik wie, że jest sens brać udział w rekrutacji. Inna sprawa, że jeszcze nigdy nie umieszczałem wymagań finansowych w CV. Zawsze jednak temat ten był poruszony na pierwszej rozmowie z rekrutującym - czy to działem HR, czy to zewnętrzną agencją. Szkoda jest przechodzić przez często kilkustopniowy proces rekrutacji żeby na końcu dowiedzieć się, że to co firma oferuje to jakieś grosze na waciki. Podsumowując - jeżeli headhunter nie określi się co do widełek, albo wymijająco odpowie na pytanie o wynagrodzenie, wydaje mi się że nie stracisz podając taką informację w CV. Firma która poszukuje pracownika ma z reguły określone koszty które może ponieść. Proces rekrutacji to też jakiś koszt. Szkoda go ponosić, jeżeli od początku wiadomo że się nie dogadacie. Liczba postów: 7 4 Dołączył: May 2012 To teraz sam nie wiem. @piotrow: gdzie i jak to wpisywać? a może nie w CV a w liście motywacyjnym wpisywać oczekiwania? Liczba postów: 109 1 Dołączył: Apr 2012 Lepiej w LM, ale z tego co widzę to coraz rzadziej LM jest wymagany przez pracodawcę. Ogólnie opcje rekrutacji są dwie (zazwyczaj): - znajdujesz ogłoszenie i wysyłasz dokumenty - wtedy jedyną możliwością jest podanie oczekiwanego wynagrodzenia w CV albo LM - headhunter zaprasza Cię do udziału w rekrutacji - wtedy można temat wynagrodzenia poruszyć z nim, zresztą zazwyczaj kiedy headhunter prosi o przesłanie CV, prosi też o podanie oczekiwanego wynagrodzenia. Wszystko też zależy od tego jakie masz ciśnienie na tą konkretną pracę i jak ważne jest wynagrodzenie. No i oczywiście ważne gdzie aplikujesz. Jeżeli do korporacji to wtedy nie ryzykujesz praktycznie nic. Korporacje mają określone widełki które mogą przeznaczyć na dane stanowisko i rzadko poza te widełki wychodzą więc widząc Twoje oczekiwania od razu wiadomo czy ich stać czy nie. Zresztą po to właśnie jest pytanie od headhuntera o oczekiwane wynagrodzenie Osobiście jestem zwolennikiem ustalania widełek finansowych przed rozpoczęciem rekrutacji żeby uniknąć rozczarowań i straty czasu. Fajnie, że proponowane wynagrodzenie zaczyna pojawiać się w ogłoszeniach, ale jeżeli go nie ma, to warto pracodawcę w takiej czy innej formie poinformować o oczekiwaniach. Liczba postów: 5 0 Dołączył: Jun 2012 Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim, aby ktoś wpisywał do cv oczekiwania finansowe więc lepiej tego nie robić. czif Świeżo zarejestrowany Liczba postów: 4 0 Dołączył: Jun 2012 Nie wpisuje oczekiwań finansowych w CV ponieważ na starcie spalisz swoją kandydaturę. Aby podać swoje oczekiwania finansowe najpierw musisz sprzedać się na rozmowie kwalifikacyjnej Liczba postów: 3 0 Dołączył: Aug 2012 w liście motywacyjnym może jeszcze ale w cefałce? NEVER !! Liczba postów: 2,804 7 Dołączył: Jan 2012 (17-08-2012, 15:50 )maciejas napisał(a): w liście motywacyjnym może jeszcze ale w cefałce? NEVER !! Moim zdaniem nawet w liście motywacyjnym nie powinno się tego pisać. List motywacyjny i CV to nie miejsce do pisania oczekiwań finansowych... Hobbysta, rowerzysta, człowiek ceniący ciszę i święty spokój przede wszystkim w życiu. Liczba postów: 285 6 Dołączył: Aug 2012 Nie no, w CV na pewno nie, moim zdaniem w ogóle tak od razu pisać na temat kasy jest co najmniej niestosowne. Liczba postów: 109 1 Dołączył: Apr 2012 Moim zdaniem warto przed pierwszą rozmową poznać "widełki". Przykładowo mieszkam sobie w Tarnowie i jadę na rozmowę o pracę do Trójmiasta. Wszystko fajnie, warunki sympatyczne, druga rozmowa wskazuje na to że mnie zatrudnią, a na trzeciej mówią 3k brutto. I w tym momencie okazuje się, że na Trójmiasto to sporo za mało, a ja jestem trzy wyjazdy na rozmowę w plecy. Pracodawca zresztą też. Lepiej od razu wiedzieć jaki jest maks. i wtedy albo się decyduję na rozmowę albo szkoda czasu. Wiem że piszę to z perspektywy osoby, która już jakiś czas funkcjonuje na rynku pracy, ale to odnosi się do wszystkich - wiedza kosztuje! Pewnie że żądanie 5k brutto za to że skończyło się studia to przesada, ale mając studia i prawdziwe doświadczenie z prawdziwej pracy podczas studiów można się cenić wyżej niż inni. Może i faktycznie CV nie jest miejscem na żądania finansowe, ale z drugiej strony nie pamiętam kiedy ostatnio pisałem list motywacyjny. Dlatego w jakiś sposób lepiej widełki ustalić na początku, a później negocjować inne warunki. Liczba postów: 9 3 Dołączył: Aug 2013 Widełki powinny być umieszczone już w ogłoszeniu o pracę. W CV nic się nie umieszcza, żadnych oczekiwań finansowych, bo po co. Tego i tak dowiesz się na rozmowie kwalifikacyjnej. Liczba postów: 2,918 294 Dołączył: Jan 2012 Z jednej strony moim zdaniem bez sensu jest umieszczać informacje o wynagrodzeniu w CV skoro w ogłoszeniu nie zostało to wprost napisane. Z drugiej strony jednak napisanie oczekiwań w CV dla pracodawcy jest znakiem, że dany "towar" - pracownik nie będzie tańszy niż dana kwota i jeśli budżet pracodawcy na to nie pozwala (tzn. nie spełnia oczekiwań finansowych kandydata) to obie strony zaoszczędzą czasu i nie będą zapraszać na rozmowy kwalifikacyjne, podczas której i tak by to wyszło. Tak w ogóle to nie spotkałem się jeszcze z ogłoszeniem o pracę, które by zawierało informacje o tym, aby kandydat umieścił oczekiwania finansowe w CV. Najczęściej, aczkolwiek także jest to rzadkością, to pracodawca w ogłoszeniu umieszcza widełki napisał(a):Tego i tak dowiesz się na rozmowie rozmowie kwalifikacyjnej możesz co najwyżej wspomnieć o swoich oczekiwaniach, jeśli osoba rekrutująca o to zapyta.
14. Jakie masz cele zawodowe? 15. Jakie jest Twoje największe osiągnięcie zawodowe? 16. Co było Twoją największą porażką? 17. Z kim lubisz pracować? 18. Czy lubisz pracę w zespole, czy wolisz pracę indywidualną? 19. Jakie masz oczekiwania finansowe? 20. Gdzie jeszcze aplikujesz? 21. Powiedz coś o sobie.
Pytanie o oczekiwania finansowe jest jednym z najtrudniejszych w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Jak sobie poradzić z takim pytaniem? W rekrutacji jak na wojnieOdpowiednie nastawienie i przygotowanie mają ogromny wpływ. Wizja rozmowy rekrutacyjnej jako najgorszego koszmaru zmieni się w oka mgnieniu, kiedy spojrzymy na nią jak na szansę, która została dana nam, nielicznym z całego grona aplikujących na dane stanowisko. Już sama świadomość tej przewagi powinna dodawać otuchy. Następnie należy sobie uświadomić, że naturalnym jest, iż pracodawca chce jak najlepiej poznać pracownika i dlatego rozmowa kwalifikacyjna ma tak kluczowe znaczenie. Aby olśnić przyszłego pracodawcę, należy pamiętać o wszystkich szczegółach. Nie możemy zapominać, że na decyzję o przyjęciu będzie wpływać nie tylko nasza wiedza, umiejętności interpersonalne czy sposób bycia, ale również czynniki takie jak ton głosu, ubiór, się przygotowywać? Dobra strategia jest niezbędnym elementem na drodze do sukcesu. Do konfrontacji należy się odpowiednio przygotować. W pierwszej kolejności powinniśmy rozeznać się w aktualnej sytuacji na rynku pracy, np. sprawdzając ilość kandydatów o podobnych kompetencjach. Następnie w miarę możliwości poznać specyfikę firmy - jej kulturę, historię, klientów, konkurentów itp. Im więcej informacji, tym lepiej. Te z kolei możemy zdobywać wieloma kanałami, np. poprzez oficjalną stronę internetową firmy, różnego rodzaju fora, a także fanpage. Równie ważne jak znajomość rynku i potencjalnego pracodawcy jest przeanalizowanie własnych atutów pod względem wymagań podanych w ogłoszeniu. Najlepiej wcześniej przygotować sobie argumenty przemawiające na korzyść naszej kandydatury. Następnie powinniśmy zastanowić się, dlaczego chcemy pracować właśnie w tej firmie, na tym stanowisku i jakie są nasze aspiracje zapoznanie się z przykładowymi pytaniami występującymi na rozmowach kwalifikacyjnych będzie bardzo pomocne. Oczywiście różnią się one zależnie od branży, profilu działalności oraz stanowiska, ale przeważnie dotyczą trzech dziedzin: osobowości (jakie są Pana / Pani wady / zalety, czym się Pan / Pani pasjonuje), dotychczasowej kariery i edukacji (na czym polegała Pana / Pani ostatnia praca, jakie jest Pana / Pani największe osiągnięcie zawodowe) oraz pytania o charakterze motywacyjnym (dlaczego Pan / Pani chce u nas pracować, jakie są Pana / Pani cele). Pamiętajmy, że nie tylko pracodawcy mają prawo pytać. Zadawanie pytań świadczy o naszym zainteresowaniu i Ja w Internecie – czyli o tym, jak kształtować swój wirtualny wizerunekNależy również pamiętać, że na postrzeganie danej osoby ma wpływ nie tylko to, co mówi, ale także, jak się przy tym zachowuje. Nie trzeba chyba przypominać, że odpowiedni ubiór i wygląd mają ogromne znaczenie. Nasza postawa, gesty czy nawet odległość, którą zachowujemy podczas rozmowy, które wydają się błahostkami - mogą w gruncie rzeczy silnie wpływają na pozytywny lub negatywny jest Pana / Pani preferowane wynagrodzenie? Analizując bardziej szczegółowo pytania zadawane przez rekruterów, nie można pominąć pytania o preferowane wynagrodzenie. Jest ono szczególnie trudne dla osób nieposiadających jeszcze doświadczenia w procesach rekrutacyjnych. Jedni na pytanie o preferowane zarobki będą się krygować, inni uznają je za obraźliwe, jeszcze inni nie będą mieć z nim żadnych problemów. Faktem jest, że pytanie to znalazło się w panteonie najczęściej zadawanych podczas rozmów kwalifikacyjnych i wbrew zasadzie, że negocjacje płacowe winny mieć miejsce na drugim lub trzecim spotkaniu, w przeważającej ilości przypadków występują one jednak na pierwszym. Jak się przygotować?Pomocne będzie ustalenie osobistych widełek płacowych, wyznaczonych ze względu na umiejętności, doświadczenie, wiedzę oraz specyfikę danego stanowiska. Jako że rozmowy o płacach nie mogą być nigdy monologiem ze strony pracodawcy, a negocjacjami - to powinny być prowadzone według zasad nimi rządzących. Dlatego też zapoznanie się z owymi regułami jest nieodzowne. Negocjując wynagrodzenie, powinno się zaczynać zawsze od najwyższego pułapu, następnie w miarę możliwości dopasowując się do naszego rozmówcy, obniżając stawkę. Pamiętajmy o argumentowaniu naszych wymagań (sytuacja na rynku, nasze umiejętności, doświadczenie itd.). Zawsze zostawiajmy sobie pole do zamykajmy drogi do konsensusu stwierdzeniem, że dana kwota jest nieodpowiednia. Liczy się również elastyczność i umiejętność pójścia na ustępstwa, nawet te pozorne. Negocjacje płacowe to nie tylko rozmowa o podstawowym wynagrodzeniu, ale również o dodatkowych aspektach zatrudnienia w danej firmie np. świadczeniach socjalnych, szkoleniach, kursach językowych itp. Oczywiście w niektórych przypadkach nie możemy sobie pozwolić na negocjacje, chociażby ze względu na ograniczony budżet zatrudniającego czy brak kompetencji ze strony osoby prowadzącej rekrutację. Rozmowa o wynagrodzeniu jest sprawdzianem poziomu oczekiwań potencjalnego pracownika i możliwości pracodawcy. Jej odpowiednie rozegranie może przynieść nam wiele negocjacjami płacowymi, dodatkowe trudności sprawiają także pytania dotyczące wad i zalet kandydata, powodów odejścia z poprzedniej pracy, dotychczasowych sukcesów zawodowych czy nawet pytanie o powody, dla których dana osoba zdecydowała się aplikować właśnie na to stanowisko. Naszą najważniejszą bronią, która pomoże zmierzyć się z rozmową kwalifikacyjną i tymi najtrudniejszymi pytaniami, powinno być przede wszystkim wcześniejsze, poparte odpowiednią wiedzą i umiejętnościami serwis: Rekrutacja
Opublikowano przy kursie: 17,00 zł , zmiana od tamtej pory: -69,12% Re: Jakie są Wasze oczekiwania względem raportu? Zgłoś do moderatora
Pytanie o oczekiwania finansowe kandydata do pracy to już niemal rytuał – zazwyczaj pada ono podczas drugiego spotkania rekrutacyjnego. Czy wiesz, na co należy zwrócić szczególną uwagę przed przystąpieniem do negocjacji płacowych z rekruterem? Pytanie dotyczące oczekiwań finansowych zaliczane jest przez kandydatów do grupy najtrudniejszych pytań padających na rozmowie kwalifikacyjnej. Często spotykam się z takimi oto pytaniami: „Jakie kwoty podać, by nie wypaść z procesu rekrutacji?” „Jaka kwota pozwoli mi przejść do kolejnego etapu?” A ja na przekór zadam inne pytanie: „Czy chcesz pracować poniżej swoich potrzeb i oczekiwań finansowych?” Jeśli nie, to nie warto kombinować z kwotami tylko po to, by pracodawca zaprosił Cię na kolejną rozmowę. Pamiętaj, że kiedy pada to pytanie, zaczynają się negocjacje, w których nie tylko Tobie zależy na wygranej. W tym momencie lepiej skupić się na tym, jak sprzedać się drożej, ale nie przesadzić. Zauważ, że nie tylko dla Ciebie ten temat jest „niewygodny” – wbrew pozorom dla rekrutera to pytanie również nie jest łatwe, zwłaszcza, że każdy kandydat reaguje inaczej na pytanie o jego oczekiwania finansowe względem nowego pracodawcy. Niestety, choć niemal na każdej rozmowie kwalifikacyjnej jesteśmy pytani o nasze oczekiwania finansowe, to kandydaci wciąż mają problemy z adekwatnym zareagowaniem na nie. Wynika to z wielu czynników, z: ograniczeń kandydatów blokad mentalnych w obszarze finansowym braku wiary we własne możliwości niedoceniania siebie braku dostatecznej wiedzy na temat progów wynagrodzeń poszczególnych stanowisk w różnych sektorach rynku, etc. Zwykle również poziom przyszłych zarobków konsultujemy z najbliższą rodziną, przyjaciółmi bądź znajomymi – i dobrze, warto zasięgnąć opinii (ale też nie należy się jej kurczowo trzymać). Niektórzy kandydaci przeszukują różne strony internetowe, albo informacje prasowe. Pamiętaj: to Ty starasz się o pracę i to Ty, znając swoje potrzeby, marzenia i plany, sam musisz podjąć decyzję dotyczącą oczekiwanych od przyszłego pracodawcy apanaży. Prócz tego musisz mieć świadomość, że od Twojej odpowiedzi może zależeć czy zmieścisz się w budżecie przewidzianym na to stanowisko i czy w związku z tym zakwalifikujesz się do kolejnych etapów procesu rekrutacyjnego. Doskonale rozumiem oburzenie wielu kandydatów, którzy niechętnie odnoszą się do tego typu pytań rekrutacyjnych. Nie raz słyszałam: „Jak to tak? Nas pytają o to, ile chcemy zarabiać a sami nie podają kwot wynagrodzenia w ogłoszeniach o pracę. To nie fair! Na Zachodzie jest inaczej!”. Wszystko to prawda: na Zachodzie jest inaczej, ale Ty żyjesz w Polsce i tu starasz się o pracę zatem musisz (chcesz tego, czy nie) dostosować się do panujących realiów. Zamiast biadolić i narzekać, lepiej zaakceptować otaczającą rzeczywistość i zrobić wszystko, by uczynić ją dla siebie lepszą. Dlatego postaraj się dobrze przygotować do rozmowy o oczekiwanym wynagrodzeniu – na początek przygotuj sobie małą kalkulację, której wyniki pozwolą Ci uzyskać odpowiedź na pytanie, jakie są Twoje potrzeby finansowe (braki, nadwyżki) i jak mają się one do aktualnych trendów rynkowych. W dzisiejszych czasach dysponujesz całym wachlarzem narzędzi, które pozwolą Ci sprawdzić, jakie wynagrodzenie otrzymują pracownicy na stanowiskach analogicznych do tego, o które się ubiegasz (zarówno w Twoim, jak i w innych regionach). Z pewnością pomoże Ci to w określeniu właściwego przedziału kwotowego. Zwłaszcza, że jeśli Twoje oczekiwania będą wielokrotnie wyższe od średniej, przyszły pracodawca może zacząć postrzegać Cię jako osobę chciwą, nadmiernie roszczeniową – myślę, że nie warto doprowadzać do takiej sytuacji. Nie zastanawiaj się również nad tym, czy w ogóle udzielać odpowiedzi na to pytanie, czy może zastosować jakąś technikę wymijającą. Niezależnie od sytuacji, bowiem, warto odpowiadać na pytanie o oczekiwania finansowe w trakcie wywiadu rekrutacyjnego, bo jest to korzystniejsze niż brak odpowiedzi, który może rzucić się cieniem na Twoją kandydaturę. Wrócę jeszcze raz do norm panujących na naszym polskim rynku pracy i przypomnę Ci, że nie warto oburzać się na pytanie: „Ile chce Pani / Pan zarabiać?” – wbrew pozorom, nie we wszystkich przypadkach pracodawcami, którzy zadają to pytanie, kieruje tanie cwaniactwo i chęć wyzysku, czyli zatrudnienia najtańszego kandydata. Owszem, wiedza na temat oczekiwań finansowych kandydatów jest ważna i pomocna, ale nie jest to jedyne kryterium zatrudnienia. Liczą się wszak kompetencje, wiedza, doświadczenie… Jeśli wciąż nie jesteś przekonany co do zasadności zadawania tego pytania podczas rozmów rekrutacyjnych, pozwól, że coś Ci powiem. Otóż, rozmowa kwalifikacyjna to nic innego jak negocjacje biznesowe – jedna strona dysponuje czymś, co nabyć chce druga. W biznesie zazwyczaj wygrywa ten, kto gwarantuje najlepszy stosunek ceny do jakości. Warto zapamiętać sobie tę zasadę i spróbować spojrzeć na siebie z rynkowego punktu widzenia. Nie raz pewnie słyszałeś, że kandydat w trakcie rekrutacji ma dobrze się sprzedać. Spójrz na siebie jak na produkt i spróbuj oszacować jego wartość a następnie zastanów się, za ile Ty sam zdecydowałbyś się go nabyć. NIEZBĘDNIK KANDYDATA – NEGOCJATORA PRZYSZŁEJ PENSJI SPRAWDŹ PENSJE INNYCH PRACUJĄCYCH NA ANALOGICZNYM STANOWISKU Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę Google odpowiednią frazę – to naprawdę nie wymaga wielkiego wysiłku a z pewnością może Ci pomóc w negocjacjach, na pewno nie zaszkodzi – w najgorszym wypadku zyskasz nową wiedzę. Dobrym źródłem będzie strona Głównego Urzędu Statystycznego, na której co pewien czas publikowane są dane dotyczące wynagrodzenia na poszczególnych stanowiskach. Warto sprawdzić, jak kształtuje się średnie wynagrodzenie krajowe na nadym stanowisku czy w konkretnej branży. Istnieje też wiele rozmaitych portali informujących Internautów o wynagrodzeniach oraz fora internetowe, których użytkownicy dzielą się swoimi doświadczeniami w pracy w danym przedsiębiorstwie (wiele osób chętnie dzieli się swoją wiedzą dotyczą danego pracodawcy, informując innych ile sami zarabiają/zarabiali oraz od jakiego wynagrodzenia zaczynali). Całość może stanowić naprawdę ciekawe uzupełnienie danych statystycznych podawanych przez GUS. OKREŚL PRZEDZIAŁ OCZEKIWANEGO WYNAGRODZENIA Jak już wcześniej wspominałam, przychodząc na spotkanie, miej już określony przedział finansowy, który będzie dla Ciebie interesujący. Niech ta kwota będzie wypadkową aktualnego poziomu wynagrodzenia w Twojej branży, Twoich kwalifikacji, doświadczenia i możliwości. Bądź pewny siebie i asertywny. Jeśli pracodawca dojrzy w Tobie coś wartościowego (coś, czego właśnie poszukuje) może zgodzić się na wyższe wynagrodzenie niż to, które wstępnie przewidział. Jeśli poczujesz się dzięki temu lepiej, możesz podając pracodawcy oczekiwany poziom wynagrodzenia wspomnieć o tym, że Twoja wycena bazuje na rynkowych realiach i obiektywnej ocenie Twoich umiejętności. To, że podkreślasz swoją wartość, nie jest niczym złym, do dobrze, że znasz swoje atuty i potrafisz o nich mówić wprost. Pamiętaj tylko, aby nie przesadzić ze zbytnią pewnością siebie (możesz wtedy sprawiać wrażenie pyszałkowatego – dlatego opowiedz rekruterowi o swoich umiejętnościach, wykształceniu, przebytych szkoleniach i osiągnięciach). Aby nie pozbawiać siebie i pracodawcy możliwości negocjacji, określ górną i dolną granicę swoich oczekiwań finansowych. Dzięki temu pokażesz mu, że jesteś osobą otwartą na kompromis i łatwiej będzie Ci uzyskać pożądaną przez Ciebie kwotę. A jeśli określiłeś już widełki oczekiwanego wynagrodzenia, staraj się w trakcie negocjacji poruszać w obrębie tego przedziału. Mówi się, że dolna granica stanowi kwotę o 10-30% wyższą niż aktualne nasze dochody a górna dochodzi do 50-70% powyżej tego, co mamy teraz. Coś w tym jest. Nie spotkałam się jeszcze z osobą, która oczekiwałaby 100% wzrostu wynagrodzenia przy jednoczesnym oferowaniu nowemu pracodawcy takich samych umiejętności, wiedzy i doświadczenia jak u obecnego. CO OPRÓCZ PENSJI - CZYLI POZAPŁACOWA APANAŻE Definiując swoje oczekiwania względem przyszłego wynagrodzenia powinieneś brać również pod uwagę wszystkie inne rzeczy, które będą lub mogą być oddane do Twojej dyspozycji przez nowego pracodawcę. Np.: służbowy samochód z możliwością wykorzystania go również po godzinach pracy, służbowy telefon z kwota przeznaczoną na prywatne rozmowy i sms’y, karnety na siłownię, basen czy fitness, lekcje języka obcego, prywatna opieka medyczna, etc. Kwoty w/w dodatków (odchodząc z Twojej kieszeni i przechodząc na pracodawcę) będą tym samym zwiększały Twoje wynagrodzenie. KTO I KIEDY ZACZYNA ROZMOWĘ O WYNAGRODZENIU? Ustaliliśmy już, że pytanie dotyczące oczekiwań finansowych musi pojawić się podczas rozmowy rekrutacyjnej. A skoro tak, niech ten temat rozpocznie sam pracodawca (czy reprezentujący go rekruter). Przestrzegam raczej przed tym, abyś to Ty podejmował kwestię wynagrodzenia jako pierwszy – zwłaszcza w początkowej fazie rekrutacji. Niestety może to być źle postrzegane przez pracodawcę. Raczej zachęcam do tego, abyś dał rekruterowi czas na poznanie Twojej kandydatury i wyrobienie sobie opinii na Twój temat. Pozwól mu też na przekazanie Ci większej ilości informacji na temat firmy i oferowanego stanowiska. Następnie (kiedy już wyczerpią się tematy i nie będziesz miał do rekrutera żadnych dodatkowych pytań dotyczących tej pracy) przyjdzie czas na przystąpienie do negocjacji wysokości pensji. Jeśli zbyt wcześnie zaczniesz nawiązywać do w/w tematy możesz przyczynić się do tego, że pracodawca zmieni swoje nastawienie względem Ciebie i może zacząć postrzegać się przez pryzmat pazerności, chciwości, żądzy pieniądza. A przecież pieniądz to nie jedyny motywator determinujący Cię do pracy. POD ŻADNYM POZOREM NIE TŁUMACZ SIĘ ZE SWOICH OCZEKIWAŃ Jeśli rekruter w żaden sposób nie zareaguje na podane przez Ciebie kwoty, zamknij temat i nie wdawaj się w zbędne wyjaśnienia, dlaczego tak a nie inaczej. Takie tłumaczenie to NAJGORSZE, co możesz zrobić. Dlaczego? A choćby, dlatego, że udowodnisz tym, iż sam nie jesteś przekonany do tego, że jesteś warty tyle pieniędzy, ile właśnie zadeklarowałeś, że chcesz zarabiać. Pamiętaj, że wciąż jeszcze nie otrzymałeś angażu i rekruter w dalszym ciągu Cię ocenia. Nie poddawaj (przez swoją nieostrożność) pod wątpliwość swoich kompetencji. Zauważ, że takie tłumaczenie to jasny sygnał dla rekrutera, że może próbować zbić cenę do minimum. W końcu przecież brakuje Ci pewności. W konsekwencji możesz dać się zapędzić w kozi róg i zgodzić się na kwotę, która znajduje się grubo poniżej Twoich oczekiwań. Inna sprawa, że tłumacząc rekruterowi, dlaczego chciałbyś tyle zarabiać, możesz mu zasygnalizować, że znajdujesz się w sytuacji patowej, że bardzo zależy Ci na pracy i że, aby ją dostać, jesteś w stanie zgodzić się na gorsze (nie tylko płacowe) warunki zatrudnienia. JAK SZYBKO MAM SIĘ ZGODZIĆ NA PROPONOWANĄ PRZEZ PRACODAWCĘ KWOTĘ? Na to pytanie ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Negocjacje to obszar bardzo wrażliwy i wymagający od nas wysoko rozwiniętych umiejętności interpersonalnych. To również sztuka obserwacji i wyciągania wniosków w czasie rzeczywistym. Tak naprawdę wszystko zależy od sytuacji. Przypomnij sobie sytuację z dzieciństwa: czy bardziej podobały Ci się zabawki, które dostawałeś bez okazji czy może te, o które musiałeś prosić rodziców? A może ta, którą kupiłeś za swoje pierwsze wypracowane kieszonkowe, była Twoją najlepszą, najcenniejszą? Tak samo dzieje się podczas negocjacji między pracodawcą a kandydatem. Rada: nie przyjmuj pierwszej złożonej Ci oferty i negocjuj dalej. Zazwyczaj, bowiem, pierwsza oferta uwzględnia spory margines negocjacji. Natomiast już druga a jeszcze lepiej trzecia zmiana kwoty może być właśnie tym maksymalnym wynagrodzeniem, które pracodawca jest w stanie zapłacić pracownikowi obejmującemu daną posadę. Oczywiście nie jest to regułą – wiele zakładów pracy posiada sztywno określone siatki wynagrodzeń, od których nie ma odstępstw (warto wcześniej o to zapytać rekrutera, lub ewentualnie posiąść tę wiedzę innymi kanałami). Powodzenia!
Średnia pensja projektanta mody wynosi 62 962 USD na dzień 01 maja 2023 r., ale zakres wynagrodzeń zwykle spadaod 51 319 USD do 77 130 USD. Przedziały wynagrodzeń mogą się znacznie różnić w zależności od wielu ważnych czynników, w tym wykształcenia, certyfikatów, dodatkowych umiejętności, liczby lat spędzonych w zawodzie.
Pytanieo oczekiwania finansowe jest jednym z najtrudniejszych, które padająpodczas rozmowy kwalifikacyjnej. Kandydaci boją się, że przezswoje wysokie wymagania stracą szansę na pracę, ale jeśli są onerozsądne, trzeba o nich głośno mówić. Należyliczyć się z faktem, że wynegocjowana przez nas kwota przeznajbliższy czas nie ulegnie znacznej zmianie. Dlatego ważne jestrzetelne podejście do tematu i kontrola nad emocjami, które przytego typu pytaniach na rozmowie kwalifikacyjnej bywają zwodnicze. Przygotujsię Przedpójściem na rozmowę kwalifikacyjną przygotuj własną być dobrze przygotowany, dlatego warto na spokojnie spisaćwydatki i potrzeby. Dobrym sposobem są widełki, które określająprzedział wymaganych zarobków. Pierwsza kwota to satysfakcjonującenas minimum, czyli suma miesięcznych wydatków niezbędnych doprzeżycia według naszej oceny. Druga to kwota minimalna wraz zwydatkami opcjonalnymi, które chcemy mieć, poprawiają namsamopoczucie, ale możemy bez nich funkcjonować. To ważne, żebypracować dla godnego życia, ale nigdy odwrotnie. Znającswoje wymagania odnośnie pensji, możesz przejrzeć, ile zarabiająinni pracownicy firmy, do przyjęcia której się starasz oraz osobypracujące na podobnym stanowisku jak ty, w bliźniaczych pomocny będzie internet oraz strona Głównego UrzęduStatystycznego. Bądźrealistą Znającswoje wymagania i sytuację na rynku pracy, nie przeceniaj swoichumiejętności. Jasne, ufaj sobie, swojemu doświadczeniu czywykształceniu, ale zawyżając swoje oczekiwania, nic nie oczekujesz pensji o kilka tysięcy wyższej niż średnia wtwoim województwie, proponuję najpierw zejść na ziemię. Zresztą,sugerując rekruterowi zbyt wygórowaną kwotą możesz spodziewaćsię drążenia tematu i kilku ciężkich pytań, na które wręcznie da się dobrze odpowiedzieć. Na samej rozmowie zawsze mówprawdę, twoje oczekiwania finansowe to bardzo ważny punk umowy imoże zaważyć na przyjęciu do pracy. Nie tylko ze względu nawysokość wymaganej stawki, ale także sposób prowadzenianegocjacji czy swobodę w rozmowie o pieniądzach, które są dlawielu niewygodnym tematem. Wiele twoich dobrych cech charakteru możewłaśnie wtedy spodobać się rekruterowi. Postawna swoje atuty Negocjującpensję, która zawyża obecne notowania na rynku pracy, podkreślajswoje najlepsze cechy. Tak właściwie powinno prowadzić się całąrozmowę kwalifikacyjną, ale mając na uwagę, że to twojeosiągnięcia decydują ile gotówki wpłynie co miesiąc na twojekonto, łatwiej się zmotywować do rzetelnego przygotowania. Gdynadarzy się okazja, wspominaj o zrealizowanych projektach, awansach,nagrodach, zarobionych pieniądzach dla poprzednich ty uwierzysz, że jesteś wart dużych pieniędzy, łatwiejbędzie ci do tego przekonać komisję rekrutacyjną. Unikaj Jestwiele gaf, które możesz nieświadomie popełnić, ale niektóre znich mogą definitywnie pozbawić cię szans na to konkretnezatrudnienie albo przyzwoite zarobki. Popodaniu swoich oczekiwań finansowych i nie podjęciu tematu przezrekrureta, nie tłumacz się. To ważne, ponieważ wszelkie próbydyskusji dlaczego potrzebujesz tej konkretnej sumy, mogą sprawić,że wypadniesz jako niepewna siebie i swoich umiejętności osoba. Zapomnij
Jak odpowiedzieć na pytanie na rozmowie rekrutacyjnej. Pytanie numer 1 # Jakie są Twoje oczekiwania finansowe.
Dlaczego warto sprawdzić, ile powinniśmy zarabiać po osiągnięciu konkretnego wieku? Znajomość finansowego cyklu życia zwiększa świadomość, która jest niezbędna w rozwoju kariery zawodowej. Dzięki temu łatwiej określić, jakie oczekiwania finansowe przedstawić podczas rozmowy o awans bądź starając się o nową pracę. Czego dowiesz się z artykułu? • Etapy finansowego cyklu życia – zarobki a wiek • Ile powinien zarabiać 30-latek? • Od czego zależą zarobki? • Ile trzeba zarabiać, żeby się utrzymać? – Polak na swoim Etapy finansowego cyklu życia – zarobki a wiek Być może zaskoczy Cię to, ale cykl finansowy zaczyna się już we wczesnym dzieciństwie. Jest to etap, który trwa właściwie od otrzymania pierwszych pieniędzy do około 13. roku życia. Następny – etap edukacji – trwa do czasu zakończenia nauki, więc jest dość ruchomy, jednak można przyjąć, że kończy się około 25. roku życia. Do mniej więcej 40. roku życia mówimy o etapie zakładania rodziny, aby płynnie przejść w etap rozwoju kariery, który trwa aż do ostatniej fazy – emerytury. Ile trzeba zarabiać w każdym z tych etapów i czy na początku można w ogóle mówić o zarobkach? Okazuje się, że tak – otrzymywane od krewnych pieniądze to przecież również profity finansowe. Każdy etap ma swoją specyfikę zarabiania, inwestowania i wydawania pieniędzy. Są one zależne od poziomu dojrzałości, a także ogólnej sytuacji finansowej oraz społecznej. Zastanawiasz się, ile powinieneś zarabiać w swoim wieku? Na to pytanie z pewnością nie ma jednoznacznej odpowiedzi, gdyż każdy chciałby zarabiać jak najwięcej i mieć zarobki dostosowane do potrzeb. Na podstawie danych można jednak wyciągnąć pewne średnie. | Budżet domowy pod kontrolą, czyli na czym polega mądre planowanie wydatków i gromadzenie oszczędności? Ile powinien zarabiać 30-latek? Młody człowiek świeżo po studiach, którego kariera zawodowa dopiero nabiera rozpędu, miewa także wysokie oczekiwania finansowe ze względu na uzyskane wykształcenie. Jeśli podczas nauki 30-latek zdobywał także doświadczenie zawodowe na praktykach czy pracując, nawet na część etatu, jest dla rekruterów atrakcyjnym kandydatem. Oczekiwania finansowe 30-latka powinny więc zależeć od przebiegu jego dotychczasowej ścieżki zawodowej. Jeśli możesz pochwalić się w młodym wieku bogatym CV, Twoje wynagrodzenie będzie z pewnością windować w górę, znacznie powyżej średniej krajowej! Od czego zależą zarobki? Co wpływa na wysokość wynagrodzenia? Decydują o tym różne czynniki, związane z kwalifikacjami, stażem pracy i branżą. Pracownicy w przedziale 36-40 lat zarabiają statystycznie najwięcej, gdyż mają odpowiednie doświadczenie na stanowisku, które zajmują. W tym wieku zazwyczaj nadal rozwija się kompetencje i dąży do awansu. Można więc powiedzieć, że na ten czas przypada szczyt kariery zawodowej. W zależności od branży, w której się rozwijasz, nabieranie doświadczenia ma wpływ na Twoje zarobki. Proces ten nieodzownie wiąże się także z wiekiem. Nie warto więc zaniżać swoich oczekiwań finansowych – przede wszystkim należy je mierzyć zdobytym doświadczeniem oraz osiągnięciami na polu zawodowym. | Przychód a dochód – różnica z perspektywy pracownika Ile trzeba zarabiać, żeby się utrzymać? – Polak na swoim Odpowiedź na to pytanie zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od tego, ilu członków liczy Twoja rodzina, czy mieszkasz w wynajętym mieszkaniu, czy może w domu, czy jest to duże miasto, czy może jednak wieś, jakie są Twoje potrzeby i oszczędności. Ile powinien zarabiać Polak, żeby wieść komfortowe życie i móc odłożyć pieniądze? Statystycznie przy jednoosobowym gospodarstwie powinna to być kwota wyższa niż średnia krajowa. Dla wielu jest ona jednak nieosiągalna. Co zatem zrobić, aby podnieść swoje kwalifikacje na rynku pracy i jak najlepiej skorzystać z etapów finansowego cyklu życia? Inwestuj w siebie, w szkolenia, studia, w praktyczne umiejętności, które pozwolą Ci się rozwijać w wybranym zawodzie. Już wiesz, czy zarabiasz tyle, ile powinieneś. Jeśli jednak obecna praca nie spełnia Twoich oczekiwań, być może szansą na lepsze zarobki jest jej zmiana!
Przebieg rekrutacji. Rozmowa z p. kierownik w biurze trwała może 3 min. Informacja o zarobkach i o 12-godzinnych zmianach. Pytanie, czy są chęci do pracy. Musiałam dojechać na rozmowę, a niczego konkretnego się nie dowiedziałam. A Pan od rekrutacji przez telefon roztaczał wizję świetnej pracy.
Jak formułować oczekiwania finansowe na rozmowie rekrutacyjnej Rozmowa o pieniądzach to jeden z najważniejszych i najbardziej newralgicznych punktów w procesie rekrutacji. Jeżeli oczekiwania finansowe kandydata spotykają się z ofertą pracodawcy, to cały proces negocjacji jest szybki, prosty i zazwyczaj zakończony poczuciem wygranej obu stron. Jednak w kwestii pieniędzy wiele rzeczy może pójść źle, co przekreśla szansę na nową, dobrą pracę. Jako agencja rekrutacyjna zawsze jesteśmy „pomiędzy” pracodawcą i kandydatem do pracy. Ta perspektywa pozwala nam nie tylko widzieć zachowania obu stron z dystansu, ale i doradzać najlepsze strategie w konkretnej sytuacji. Jak i kiedy rozmawiać o wynagrodzeniu, w jaki sposób formułować swoje oczekiwania finansowe i uzasadniać ich wysokość, kiedy warto negocjować i kiedy zaryzykować? Na wszystkie te pytania postaramy się odpowiedzieć poniżej. 1. Optimum i minimum Dobry rekruter pytając o oczekiwania finansowe kandydatów nie pyta o konkretną kwotę, ale zawsze o przedział, w którym w kolejnych krokach będą się odbywać negocjacje. Przed rozmowami rekrutacyjnymi warto przemyśleć dwie bardzo ważne kwoty: nasze optimum i minimum wynagrodzenia. Optimum to sytuacja najbardziej dla nas komfortowa, taki poziom zarobków, który będzie awansem w stosunku do obecnej pensji oraz według nas będzie adekwatny do posiadanego doświadczenia i kompetencji. Minimum to kwota, poniżej której zmiana pracy nie będzie dla nas opłacalna, a podjęcie pracy za stawkę niższą i tak będzie skutkowało rozglądaniem się za lepszą ofertą w niedalekiej przyszłości. Te dwie kwoty tworzą realny przedział naszych widełki oczekiwań finansowych. List intencyjny z kwotą pomiędzy naszymi skrajnymi wartościami powinien być dla nas atrakcyjny. 2. Oczekiwania finansowe a widełki w ogłoszeniach Należy pamiętać, że oczekiwania finansowe idą w parze z naszymi umiejętnościami, doświadczeniem, wiedzą i wszystkim tym, co możemy zaoferować przyszłemu pracodawcy. Jeżeli bardzo długo pracujemy w obecnej firmie albo dopiero wchodzimy na rynek pracy w nowej branży i nie mamy aktualnych informacji o tym ile się zarabia na naszym stanowisku, dobrze jest przed przystąpieniem do rekrutacji zrobić porządny research. W kilku miejscach jesteśmy w stanie odnaleźć interesujące nas informacje. Po pierwsze, są to raporty płacowe publikowane przez firmy, które zebrały dane z tak licznej próby pracowników, że z dużą dokładnością mogą powiedzieć, jaką płacę oferuje rynek i od czego ta wysokość wynagrodzenia zależy. Po drugie, możemy doradzić się rekruterów np. z agencji rekrutacyjnych. Rekruterzy na co dzień rozmawiają z wieloma firmami i jeszcze większą ilością kandydatów. Dodatkowo agencje wyspecjalizowane w konkretnych dziedzinach na bieżąco aktualizują swoje wiedzę o fragmencie rynku, na którym działają. Pozwala im to realnie ocenić nasze CV oraz kompetencje po rozmowach rekrutacyjnych i doradzić w kwestii oczekiwań finansowych. 3. Zawyżone i zaniżone oczekiwania Z naszych doświadczeń wynika, że kandydaci zdecydowanie częściej zawyżają niż zaniżają swoje oczekiwania, licząc, że jeśli firma będzie bardzo potrzebowała specjalisty, to podwoi ich obecne zarobki. Zdarza się jednak również niedoszacowanie swoich kompetencji przez Kandydatów i prezentowanie oczekiwań finansowych dużo poniżej rynkowych standardów, nawet przy imponujących kompetencjach. Oba przypadki nie są dobrą strategią podczas procesów rekrutacyjnych. Strzelanie kwotami z kosmosu może przekreślić naszą szansę na świetną pracę w miejscu, które nam się podoba i odpowiada naszym oczekiwaniom. Czymś innym jest rozsądne uargumentowanie swoich kompetencji, które są silnymi czynnikami w procesie negocjacji. Nawet jeżeli nasze oczekiwania mieszczą się w górnych widełkach tego, co może zaproponować pracodawca, ale stoi za nami wiedza i doświadczenie – warto trwać przy swoim. Jeżeli jednak żądamy więcej, bo „może się uda”, „to bogata firma”, „w sumie nie szukam pracy, ale jak mnie podkupią to czemu nie” itp. – nasza strategia w przeważającej większości zawiedzie. Po drugiej stronie stołu podczas negocjacji siedzą zazwyczaj dobrze zorientowani w realiach rynkowych rekruterzy agencji i wewnętrzny dział HR. Te osoby odrabiają swoją pracę domową i świetnie orientują się w kwestii tego co rynkowe, a co nie. Dlatego lepiej podejść do tematu na poważnie, dobrze przemyśleć swoje oczekiwania i nie stawiać sprawy na ostrzu noża. 4. Konsekwencja! Zdarza się, że kandydaci na różnych etapach procesu rekrutacyjnego podają różne oczekiwania finansowe. I nie mówimy tu o lekkim skorygowaniu widełek pod wpływem nowych faktów o firmie, ale o kwotach znacznie odbiegających od pierwotnych ustaleń. Niestety, ale gwałtowne obniżanie swoich oczekiwań finansowych albo mocne ich windowanie już w trakcie procesu rekrutacyjnego, pokazuje nas w złym świetle i przeszkadza w odbieraniu naszej osoby na poważnie. Gorąco zachęcamy, aby temat wynagrodzenia porządnie przemyśleć, jeszcze zanim wyślemy do firmy swoje CV. Gwarantujemy, że pytanie o oczekiwania finansowe pojawi się na rozmowach zawsze i musimy być na to przygotowani. Jeżeli np. rekruterowi z agencji podajemy inne kwoty wymarzonej pensji niż później na rozmowie u pracodawcy, to nasz wizerunek w oczach rekrutujących rozjeżdża się. Taka strategia wzbudza niechęć i podsuwa podejrzenie, że skoro w tej kwestii jesteśmy niesłowni i szybko zmieniamy zdanie, to jest to immanentna cecha naszego charakteru i podobnie postąpimy w innych sytuacjach. Musimy pamiętać, że rozmowy o pieniądzach są dla obu stron rekrutacji punktem newralgicznym i nie potrzeba zaogniać dodatkowo sytuacji popełniając proste błędy. Negocjacje wynagrodzenia to natomiast zupełnie co innego. Po to podajemy widełki, jakie nas interesują, aby później poruszać się w obszarze, jaki na początku sobie określiliśmy i jest to naturalny etap rekrutacji. Podsumowując, pytanie o oczekiwania finansowe pojawi się na każdej rozmowie rekrutacyjnej, dlatego trzeba być na nie przygotowanym, mieć przemyślaną strategię negocjacji oraz konsekwentnie komunikować swoje oczekiwania. Jednak w razie wątpliwości pamiętajmy, że rekruter z agencji HR, która prowadzi nasz proces, to najlepszy doradca. Możemy go pytać i prosić o opinię w wielu obszarach, również w tym związanym z wynagrodzeniem.
Teraz dobrze, Czasami oczekiwania w miłości nie są zgodne z rzeczywistością, albo dlatego, że opierają się na nieuzasadnionym optymizmie, albo dlatego, że sprawiają, że wpadamy w coś, co można uznać za paranoję i strach przed porzuceniem. Wiedza o tym, czy przystosować się do rzeczywistości, czy nie, jest jednym z
Są takie pytania, które pojawiają się na każdej rozmowie rekrutacyjnej, a często nawet już na etapie wypełniania formularza rekrutacyjnego. Jeżeli nie wiesz o co chodzi, tak, dobrze się domyślasz. Dzisiaj porozmawiamy o pieniądzach. A wszystko w ramach cyklu Q&A wy pytacie, ja odpowiadam. Jakie oczekiwania finansowe wskazać w trakcie rozmowy rekrutacyjnej żeby nie było ani za dużo, ani za mało? Zacznę trochę od drugiej strony. Tej mniej popularnej. Żeby nie było „ani za dużo, ani za mało” trzeba najpierw poznać siebie. Jakie mam mocne strony, talenty i w czym czuję się niezastąpiona, a także co zyska pracodawca, który zatrudni mnie, a nie inną kandydatkę. Bo standardy wynagrodzeń są dosyć standardowe (!sic hahahaha). Masz doświadczenie i kompetencje, dostaniesz wyższe wynagrodzenie, nie masz doświadczenia i kompetencji, dostaniesz mniej albo wcale. W moim rozumieniu za dużo i za mało dot. sytuacji w której siebie niedoceniasz (za mało) lub się przeceniasz (za dużo). Dlatego powiem wprost. Poznaj najpierw siebie. Samoświadomość zawsze na propsie. Ale idziemy dalej bo mam wrażenie, że pytanie nie tego za dużo/za mało dotyczyło. Może być też druga strona medalu czyli za dużo/za mało w odniesieniu do założeń budżetowych samego pracodawcy. Dodam, że to faktycznie ta popularniejsza strona medalu. Uzasadnienie tych obaw najczęściej brzmi tak: ...bo jak podam za dużo to wezmą kogoś kto zaproponował mniej, a jak za mało to i tak nie dadzą mi więcej, tylko tyle ile chcę. Mogą się do tego ustosunkować z dwóch znanych mi perspektyw z jakimi się w trakcie swojej kariery zawodowej spotkałam. .mądry pracodawca vs. niemądry pracodawca Mądry czyli taki, który wie jak drogi jest proces rekrutacyjny i szybko kalkulując woli go przeprowadzić raz, a dobrze. Wie również, że jeżeli taka Basia wycenia się na 4k (chociaż specjaliści jej pokroju lekko rzucają 7k), a „my 6,5k przewidzieliśmy jako wynagrodzenie na tym stanowisku” to Basia po prostu zaniża swoją wartość rynkową i pewnie za jakiś czas jak się już doceni to odejdzie. Dojdzie bowiem do słusznych wniosków, że gdzie indziej może zarabiać więcej, a tutaj poczuje się wykorzystywana. Nikt nie lubi być wykorzystywany więc „zaproponujmy jej 5k”. Basia jest szczęśliwa, zyskała 1k czyli 12k w skali roku. Niemądry czyli taki, który zatrudnia pracowników na zasadzie, kto da mniej bez refleksji nad konsekwencjami takich decyzji. Więc jeżeli nasza Basia wycenia się na 4k, „chociaż my nic nie zakładaliśmy bo stwierdziliśmy, że damy tyle ile zaproponuje kandydat to weźmiemy Basię tylko damy jej 3,5k (a może nawet 3k), pewnie się zgodzi”. Basia się zgodziła. Basia jest szczęśliwa bo znalazła pracę. Szybko licząc na skutek nieznajomości realiów rynkowych i średnich stawek na podobnym stanowisku u mądrego pracodawcy Basia wcale nie zyskała 1k (chciała 4k dali jej 5k) tylko straciła 1,5k (budżetowali 6,5k – dali 5k = mądra firma zyskała 1,5k miesięcznie, a tyle samo straciła Basia). U niemądrego natomiast straciła 3k (6,5k które mogłaby zarabiać u mądrego pracodawcy gdyby znała rynkowe realia – 3,5k na które zgodziła się u niemądrego = 3k straty miesięcznie czyli straciła 36k w skali roku). A jednym słowem, niezależnie od pracodawcy Basia TRACI. Nasuwa się zatem bardzo uzasadnione pytanie: Co może zrobić Basia by nie tracić? I jeszcze bardziej uzasadniona odpowiedź: Basia powinna poznać przykładowe stawki na podobnym stanowisku. Niech z pomocą przyjdzie Basi popularny serwis który oprócz ofert pracy ma też porównywarkę zarobków, która jest narzędziem niezwykle pomocnym również na etapie definiowania swoich oczekiwań finansowych. I chociaż słowo: porównywarka, słusznie wskazuje, że możesz porównać swoje otrzymywane już wynagrodzenie z wynagrodzeniem innych osób na podobnym stanowisku to osobiście zachęcam do alternatywnego zastosowania. Odpowiadając na pytania dotyczące posiadanego doświadczenia i wykształcenia, branży, formy zatrudnienia i tak dalej dostaniesz raport, który jasno obrazuje jak wyglądają widełki wynagrodzenia na podobnym stanowisku. W tym zakresie możesz się swobodnie poruszać określając swoje oczekiwania finansowe. Oczywiście zakładam, że jesteś realistką i na swoje oczekiwania finansowe nałożysz faktycznie posiadane kompetencje i doświadczenie, a nie te które chciałabyś posiadać lub powinnaś posiadać aplikując na dane stanowisko. A przykładowy raport wygląda tak (kliknij aby powiększyć): 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 No przyznaj, że działa na zmysły i ułatwia zadanie. Sama od bardzo dawana korzystam i raz na jakiś czas sprawdzam jakie są realia w mojej branży bo lubię trzymać rękę na pulsie pomimo, że pracy na etacie nie szukam. I teraz zdradzę ci jeszcze jeden sekret. Z takiej porównywarki korzystają też pracodawcy. Bo dlaczego nie? Pracodawcy budżetów nie biorą z kosmosu. Gdy szukają np. specjalisty ds. marketingu patrzą ile w danym mieście, przy ich oczekiwaniach względem kandydata i w podobnej firmie zarabiają inni i już mają punkt wyjścia do dalszych prac nad stworzeniem oferty pracy. Oczywiście w dużym uproszczeniu bo wbrew pozorom kształtowanie polityki wynagrodzeń wcale nie jest takie proste, a i sama wysokość wynagrodzenia to dopiero początek. Chcę tylko zobrazować pewne możliwości jakie masz zarówno ty, jak i potencjalny pracodawca. A wszystko dzięki, jednemu narzędziu jakim jest porównywarka zarobków w Tak oto Basia może już na starcie zyskać, przedstawiając urealnione oczekiwania finansowe. Chociaż jedną mądrość mam na zakończenie. Niezależnie od wszystkiego szukaj Basiu pracy tylko u mądrych pracodawców. Jak widać na powyższych wyliczeniach u niemądrych tracisz podwójnie. Wpis ten nie powstał w ramach współpracy z chociaż mógłby <3
Temat: Pytanie o oczekiwanie finansowe. Nigdy nie miałem tak stawianego pytania, ale sam je stawiałem :-) Polecam odpowiedź : "oczekuję wynagrodzenia odpowiedniego do efektów, które chcecie osiągnąć dzięki zatrudnieniu mnie". Nie wiem jak na innych, na mnie na pewno by zadziałało (pozytywnie oczywiście).
Na rozmowie kwalifikacyjnej padają pytania, zarówno te których się spodziewasz, ale też takie, które mogą Cię zaskoczyć, często wybijając z rytmu. Mają na celu sprawdzić Twoją reakcje na sytuacje nieoczywiste, stresujące. Gdy pada pytanie o wysokość wynagrodzenia, często czujesz skrępowanie i nie wiesz jak odpowiedzieć, by nie spalić swojej kandydatury już na początku rekrutacji. Z drugiej strony chcesz wiedzieć, jaka jest wysokość zarobków na danym stanowisku – to zupełnie naturalne. Jak więc przygotować się do rozmowy na temat wysokości zarobków? Jak odpowiedzieć na pytanie: „Jakie są Pana/Pani oczekiwania finansowe?” Przede wszystkim SZCZERZE! Jak rozmawiać o zarobkach? Ustal minimalne wynagrodzenie, które będzie dla Ciebie satysfakcjonujące na danym stanowisku. Koniecznie przemyśl tę kwestię jeszcze przed rozmową! Przeanalizuj koszty dojazdu, koszty utrzymania, wysokość wynagrodzenia w aktualnym lub poprzednim miejscu pracy. Zrób swój własny research, ile na stanowisku, na którym aplikujesz można zarobić w Twojej okolicy. Dowiedz się, jakie pozapłacowe benefity oferuje pracodawca. Być może okażą się dla Ciebie na tyle istotne, że będziesz w stanie nieco obniżyć oczekiwania finansowe. Przeanalizuj swoje predyspozycje i umiejętności – często może paść kontrpytanie: „co Ty jesteś w stanie zaoferować firmie” – bądź na to przygotowany. Weź pod uwagę, że pytanie o oczekiwania finansowe może na pierwszym etapie rekrutacji w ogóle nie paść. Czy wypada zainicjować rozmowę o zarobkach? Jasne, że tak, ale warto zrobić to z klasą i wyczuciem. Możesz np. zapytać, z kim możesz rozmawiać na temat wysokości zarobków. Jak odpowiedzieć na pytanie dotyczące wynagrodzenia? Jest kilka sposobów. Możesz: podać konkretną kwotę wynagrodzenie, wskazać widełki, w ramach których chciałbyś się poruszać , podać kwotę na okresie próbnym oraz zakres podwyżki po określonym czasie. Podając wysokość oczekiwanego wynagrodzenia, koniecznie w kilku słowach uzasadnij je swoim doświadczeniem zawodowym i zdobytymi kwalifikacjami. Jak obliczyć zarobki netto? Zarobki brutto vs. netto – dla niektórych to wciąż spory problem, która kwota jest „na rękę”. Zapamiętaj: wynagrodzenie brutto to wynagrodzenie przed potrąceniem należności do ZUS i podatku. W sieci są dostępne kalkulatory przeliczające wynagrodzenie brutto na netto i odwrotnie. W przybliżeniu, wartość netto to brutto pomniejszone o ok. 30%. W trakcie rozmowy koniecznie zwróć uwagę, czy podana kwota jest wartością brutto czy netto!
Zastanów się też, jakie są Twoje oczekiwania finansowe oraz inne ważne elementy pracy, które będą miały wpływ na Twoją decyzję o wyborze pracodawcy. Jeśli podczas tej rozmowy będziesz proszony o wypełnienie jakiś testów lub przygotowanie zadania, na pewno otrzymasz informację na ten temat wcześniej.
Pytanie o oczekiwania finansowe kandydata do pracy to już niemal rytuał – zazwyczaj pada ono podczas drugiego spotkania rekrutacyjnego. Czy wiesz, na co należy zwrócić szczególną uwagę przed przystąpieniem do negocjacji płacowych z rekruterem? Tematyka oczekiwań finansowych zaliczana jest przez kandydatów do najtrudniejszych zagadnień poruszanych w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Osoby, którym pomagam odnaleźć się na rynku pracy, często zadają mi następujące pytania: „Jakie kwoty podać, by nie wypaść z procesu rekrutacji?” „Jaka kwota pozwoli mi przejść do kolejnego etapu?” A ja zazwyczaj przekornie pytam jednego z drugim: „Czy chcesz pracować poniżej swoich potrzeb i oczekiwań finansowych?” Jeśli nie, to nie warto kombinować z kwotami tylko po to, by pracodawca zaprosił Cię na kolejną rozmowę. Godnym zapamiętania jest, że kiedy pada to pytanie, zaczynają się negocjacje, w których nie tylko Tobie zależy na wygranej. W takiej chwili lepiej skupić się na tym, jak sprzedać się drożej, ale nie przesadzić. Zauważ, że nie tylko dla Ciebie ten temat jest „niewygodny” – wbrew pozorom dla rekrutera to pytanie również nie jest łatwe, zwłaszcza, że każdy kandydat reaguje inaczej na pytanie o jego oczekiwania finansowe względem nowego pracodawcy. A i pracodawcy mają swoje skonkretyzowane oczekiwania względem potencjalnego pracownika. Niestety, choć niemal na każdej rozmowie kwalifikacyjnej jesteśmy pytani o nasze oczekiwania finansowe, to kandydaci wciąż mają problemy z adekwatnym zareagowaniem na nie. Wynika to z wielu czynników, z: ograniczeń kandydatów blokad mentalnych w obszarze finansowym braku wiary we własne możliwości niedoceniania siebie braku dostatecznej wiedzy na temat progów wynagrodzeń poszczególnych stanowisk w różnych sektorach rynku, etc. Zwykle również poziom przyszłych zarobków konsultujemy z najbliższą rodziną, przyjaciółmi bądź znajomymi – i dobrze, warto zasięgnąć opinii (ale też nie należy się jej kurczowo trzymać). Niektórzy kandydaci przeszukują różne strony internetowe, albo informacje prasowe. Pamiętaj: to Ty starasz się o pracę i to Ty, znając swoje potrzeby, marzenia i plany, sam musisz podjąć decyzję dotyczącą oczekiwanych od przyszłego pracodawcy apanaży. Prócz tego musisz mieć świadomość, że od Twojej odpowiedzi może zależeć czy zmieścisz się w budżecie przewidzianym na to stanowisko i czy w związku z tym zakwalifikujesz się do kolejnych etapów procesu rekrutacyjnego. Doskonale rozumiem oburzenie wielu kandydatów, którzy niechętnie odnoszą się do tego typu pytań rekrutacyjnych. Nie raz słyszałam: „Jak to tak? Nas pytają o to, ile chcemy zarabiać a sami nie podają kwot wynagrodzenia w ogłoszeniach o pracę. To nie fair! Na Zachodzie jest inaczej!”. Wszystko to prawda: na Zachodzie jest inaczej, ale Ty żyjesz w Polsce i tu starasz się o pracę zatem musisz (chcesz tego, czy nie) dostosować się do panujących realiów. Zamiast biadolić i narzekać, lepiej zaakceptować otaczającą rzeczywistość i zrobić wszystko, by uczynić ją dla siebie lepszą. Dlatego postaraj się dobrze przygotować do rozmowy o oczekiwanym wynagrodzeniu – na początek przygotuj sobie małą kalkulację, której wyniki pozwolą Ci uzyskać odpowiedź na pytanie, jakie są Twoje potrzeby finansowe (braki, nadwyżki) i jak mają się one do aktualnych trendów rynkowych. W dzisiejszych czasach dysponujesz całym wachlarzem narzędzi, które pozwolą Ci sprawdzić, jakie wynagrodzenie otrzymują pracownicy na stanowiskach analogicznych do tego, o które się ubiegasz (zarówno w Twoim, jak i w innych regionach). Z pewnością pomoże Ci to w określeniu właściwego przedziału kwotowego. Zwłaszcza, że jeśli Twoje oczekiwania będą wielokrotnie wyższe od średniej, przyszły pracodawca może zacząć postrzegać Cię jako osobę chciwą, nadmiernie roszczeniową – myślę, że nie warto doprowadzać do takiej sytuacji. Nie zastanawiaj się również nad tym, czy w ogóle udzielać odpowiedzi na to pytanie, czy może zastosować jakąś technikę wymijającą. Niezależnie od sytuacji, bowiem, warto odpowiadać na pytanie o oczekiwania finansowe w trakcie wywiadu rekrutacyjnego, bo jest to korzystniejsze niż brak odpowiedzi, który może rzucić się cieniem na Twoją kandydaturę. Wrócę jeszcze raz do norm panujących na naszym polskim rynku pracy i przypomnę Ci, że nie warto oburzać się na pytanie: „Ile chce Pani / Pan zarabiać?” – wbrew pozorom, nie we wszystkich przypadkach pracodawcami, którzy zadają to pytanie, kieruje tanie cwaniactwo i chęć wyzysku, czyli zatrudnienia najtańszego kandydata. Owszem, wiedza na temat oczekiwań finansowych kandydatów jest ważna i pomocna, ale nie jest to jedyne kryterium zatrudnienia. Liczą się wszak kompetencje, wiedza, doświadczenie… Jeśli wciąż nie jesteś przekonany co do zasadności zadawania tego pytania podczas rozmów rekrutacyjnych, pozwól, że coś Ci powiem. Otóż, rozmowa kwalifikacyjna to nic innego jak negocjacje biznesowe – jedna strona dysponuje czymś, co nabyć chce druga. W biznesie zazwyczaj wygrywa ten, kto gwarantuje najlepszy stosunek ceny do jakości. Warto zapamiętać sobie tę zasadę i spróbować spojrzeć na siebie z rynkowego punktu widzenia. Nie raz pewnie słyszałeś, że kandydat w trakcie rekrutacji ma dobrze się sprzedać. Spójrz na siebie jak na produkt i spróbuj oszacować jego wartość a następnie zastanów się, za ile Ty sam zdecydowałbyś się go nabyć. NIEZBĘDNIK KANDYDATA– NEGOCJATORA PRZYSZŁEJ PENSJI SPRAWDŹ PENSJE INNYCH PRACUJĄCYCH NA ANALOGICZNYM STANOWISKU Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę Google odpowiednią frazę – to naprawdę nie wymaga wielkiego wysiłku a z pewnością może Ci pomóc w negocjacjach, na pewno nie zaszkodzi – w najgorszym wypadku zyskasz nową wiedzę. Dobrym źródłem będzie strona Głównego Urzędu Statystycznego, na której co pewien czas publikowane są dane dotyczące wynagrodzenia na poszczególnych stanowiskach. Warto sprawdzić, jak kształtuje się średnie wynagrodzenie krajowe na nadym stanowisku czy w konkretnej branży. Istnieje też wiele rozmaitych portali informujących Internautów o wynagrodzeniach oraz fora internetowe, których użytkownicy dzielą się swoimi doświadczeniami w pracy w danym przedsiębiorstwie (wiele osób chętnie dzieli się swoją wiedzą dotyczą danego pracodawcy, informując innych ile sami zarabiają/zarabiali oraz od jakiego wynagrodzenia zaczynali). Całość może stanowić naprawdę ciekawe uzupełnienie danych statystycznych podawanych przez GUS. OKREŚL PRZEDZIAŁ OCZEKIWANEGO WYNAGRODZENIA Jak już wcześniej wspominałam, przychodząc na spotkanie, miej już określony przedział finansowy, który będzie dla Ciebie interesujący. Niech ta kwota będzie wypadkową aktualnego poziomu wynagrodzenia w Twojej branży, Twoich kwalifikacji, doświadczenia i możliwości. Bądź pewny siebie i asertywny. Jeśli pracodawca dojrzy w Tobie coś wartościowego (coś, czego właśnie poszukuje) może zgodzić się na wyższe wynagrodzenie niż to, które wstępnie przewidział. Jeśli poczujesz się dzięki temu lepiej, możesz podając pracodawcy oczekiwany poziom wynagrodzenia wspomnieć o tym, że Twoja wycena bazuje na rynkowych realiach i obiektywnej ocenie Twoich umiejętności. To, że podkreślasz swoją wartość, nie jest niczym złym, do dobrze, że znasz swoje atuty i potrafisz o nich mówić wprost. Pamiętaj tylko, aby nie przesadzić ze zbytnią pewnością siebie (możesz wtedy sprawiać wrażenie pyszałkowatego – dlatego opowiedz rekruterowi o swoich umiejętnościach, wykształceniu, przebytych szkoleniach i osiągnięciach). Aby nie pozbawiać siebie i pracodawcy możliwości negocjacji, określ górną i dolną granicę swoich oczekiwań finansowych. Dzięki temu pokażesz mu, że jesteś osobą otwartą na kompromis i łatwiej będzie Ci uzyskać pożądaną przez Ciebie kwotę. A jeśli określiłeś już widełki oczekiwanego wynagrodzenia, staraj się w trakcie negocjacji poruszać w obrębie tego przedziału. Mówi się, że dolna granica stanowi kwotę o 10-30% wyższą niż aktualne nasze dochody a górna dochodzi do 50-70% powyżej tego, co mamy teraz. Coś w tym jest. Nie spotkałam się jeszcze z osobą, która oczekiwałaby 100% wzrostu wynagrodzenia przy jednoczesnym oferowaniu nowemu pracodawcy takich samych umiejętności, wiedzy i doświadczenia jak u obecnego. CO OPRÓCZ PENSJI – CZYLI POZAPŁACOWA APANAŻE Definiując swoje oczekiwania względem przyszłego wynagrodzenia powinieneś brać również pod uwagę wszystkie inne rzeczy, które będą lub mogą być oddane do Twojej dyspozycji przez nowego pracodawcę. Np.: służbowy samochód z możliwością wykorzystania go również po godzinach pracy, służbowy telefon z kwota przeznaczoną na prywatne rozmowy i sms’y, karnety na siłownię, basen czy fitness, lekcje języka obcego, prywatna opieka medyczna, etc. Kwoty w/w dodatków (odchodząc z Twojej kieszeni i przechodząc na pracodawcę) będą tym samym zwiększały Twoje wynagrodzenie. KTO I KIEDY ZACZYNA ROZMOWĘ O WYNAGRODZENIU? Ustaliliśmy już, że pytanie dotyczące oczekiwań finansowych musi pojawić się podczas rozmowy rekrutacyjnej. A skoro tak, niech ten temat rozpocznie sam pracodawca (czy reprezentujący go rekruter). Przestrzegam raczej przed tym, abyś to Ty podejmował kwestię wynagrodzenia jako pierwszy – zwłaszcza w początkowej fazie rekrutacji. Niestety może to być źle postrzegane przez pracodawcę. Raczej zachęcam do tego, abyś dał rekruterowi czas na poznanie Twojej kandydatury i wyrobienie sobie opinii na Twój temat. Pozwól mu też na przekazanie Ci większej ilości informacji na temat firmy i oferowanego stanowiska. Następnie (kiedy już wyczerpią się tematy i nie będziesz miał do rekrutera żadnych dodatkowych pytań dotyczących tej pracy) przyjdzie czas na przystąpienie do negocjacji wysokości pensji. Jeśli zbyt wcześnie zaczniesz nawiązywać do w/w tematy możesz przyczynić się do tego, że pracodawca zmieni swoje nastawienie względem Ciebie i może zacząć postrzegać się przez pryzmat pazerności, chciwości, żądzy pieniądza. A przecież pieniądz to nie jedyny motywator determinujący Cię do pracy. POD ŻADNYM POZOREM NIE TŁUMACZ SIĘ ZE SWOICH OCZEKIWAŃ Jeśli rekruter w żaden sposób nie zareaguje na podane przez Ciebie kwoty, zamknij temat i nie wdawaj się w zbędne wyjaśnienia, dlaczego tak a nie inaczej. Takie tłumaczenie to NAJGORSZE, co możesz zrobić. Dlaczego? A choćby, dlatego, że udowodnisz tym, iż sam nie jesteś przekonany do tego, że jesteś warty tyle pieniędzy, ile właśnie zadeklarowałeś, że chcesz zarabiać. Pamiętaj, że wciąż jeszcze nie otrzymałeś angażu i rekruter w dalszym ciągu Cię ocenia. Nie poddawaj (przez swoją nieostrożność) pod wątpliwość swoich kompetencji. Zauważ, że takie tłumaczenie to jasny sygnał dla rekrutera, że może próbować zbić cenę do minimum. W końcu przecież brakuje Ci pewności. W konsekwencji możesz dać się zapędzić w kozi róg i zgodzić się na kwotę, która znajduje się grubo poniżej Twoich oczekiwań. Inna sprawa, że tłumacząc rekruterowi, dlaczego chciałbyś tyle zarabiać, możesz mu zasygnalizować, że znajdujesz się w sytuacji patowej, że bardzo zależy Ci na pracy i że, aby ją dostać, jesteś w stanie zgodzić się na gorsze (nie tylko płacowe) warunki zatrudnienia. JAK SZYBKO MAM SIĘ ZGODZIĆ NA PROPONOWANĄ PRZEZ PRACODAWCĘ KWOTĘ? Na to pytanie ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Negocjacje to obszar bardzo wrażliwy i wymagający od nas wysoko rozwiniętych umiejętności interpersonalnych. To również sztuka obserwacji i wyciągania wniosków w czasie rzeczywistym. Tak naprawdę wszystko zależy od sytuacji. Przypomnij sobie sytuację z dzieciństwa: czy bardziej podobały Ci się zabawki, które dostawałeś bez okazji czy może te, o które musiałeś prosić rodziców? A może ta, którą kupiłeś za swoje pierwsze wypracowane kieszonkowe, była Twoją najlepszą, najcenniejszą? Tak samo dzieje się podczas negocjacji między pracodawcą a kandydatem. Rada: nie przyjmuj pierwszej złożonej Ci oferty i negocjuj dalej. Zazwyczaj, bowiem, pierwsza oferta uwzględnia spory margines negocjacji. Natomiast już druga a jeszcze lepiej trzecia zmiana kwoty może być właśnie tym maksymalnym wynagrodzeniem, które pracodawca jest w stanie zapłacić pracownikowi obejmującemu daną posadę. Oczywiście nie jest to regułą – wiele zakładów pracy posiada sztywno określone siatki wynagrodzeń, od których nie ma odstępstw (warto wcześniej o to zapytać rekrutera, lub ewentualnie posiąść tę wiedzę innymi kanałami). Powodzenia! Małgorzata Marzec – Specjalista ds. HR i PR. Autorka bloga zawodowego HRwpraktyce. Duże zdolności organizacyjne oraz doskonałe kwalifikacje zawdzięcza 8-letniemu doświadczeniu w szeroko rozumianym HR. Specjalizuje się w budowaniu długofalowych relacji biznesowych z klientami indywidualnymi i korporacyjnymi. Zajmuje się również coachingiem z zakresu rekrutacji i oceny pracowników, kreatywności, negocjacji, pracy w grupie. Specjalistka z zakresu kreowania wizerunku; prowadzi consulting z autoprezentacji na rozmowach kwalifikacyjnych, redagowania CV i listów motywacyjnych, metod poszukiwania pracy, etc. Foto:
Pytanie weryfikujące cechy osobowe -jak szybko zbudujesz swoja wiarygodność w zespole Dodatkowe pytanie: Jakie są twoje oczekiwania finansowe? Pytania na inteligencje: Ile razy dziennie wskazówki zegara pokrywają się? Wymień 10 zastosowań ołówka inne niż pisanie Sprzedaj mi ołówek.
Poznaj wyniki badania „Młodzi inżynierowie 2022” zrealizowanego przez HRK. Branża budowlana z założenia jest uznawana za typowo męską. Mimo to coraz więcej kobiet decyduje się na karierę zawodową właśnie w tym sektorze, stawiając na rozwój w obszarze projektowania oraz zarządzania. Wciąż jednak kobiety mają niższe oczekiwania finansowe niż mężczyźni – wynika z badania „Młodzi inżynierowie 2022” zrealizowanego przez HRK. Karierę zawodową w branży budowlanej wybiera zdecydowanie mniej kobiet niż mężczyzn, ale od kilku lat zainteresowanie kierunkami związanymi z budownictwem wśród kobiet rośnie, więc jest to tendencja napawająca optymizmem. – Wielu moich klientów bardzo pozytywnie wypowiada się o posiadaniu w organizacji pracownic, które często wnoszą „pierwiastek kobiecy” do zespołu i łagodzą obyczaje w budowlanym środowisku opanowanym przez mężczyzn, a ich kompetencje zawodowe oceniane są na równi z ich kolegami po fachu – mówi Patrycja Sidło, Executive Recruitment Consultant HRK Real Estate & Construction. Niższe zarobki kobiet Przeciętne wynagrodzenie pracowników w branży budowlanej od kilku lat systematycznie rośnie. Stawki, jakie oferują pracodawcy, są zależne od specjalizacji, stanowiska, doświadczenia zawodowego, rodzaju inwestycji. Jednak niezależnie od wspomnianych czynników, coraz więcej w ostatnim czasie mówi się o różnicach pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn. Według różnych źródeł realna luka płacowa w Polsce wynosi około 20%. Jak pokazały wyniki badania „Młodzi inżynierowie 2022”, istnieje różnica nie tylko pomiędzy wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn, ale również w ich oczekiwaniach finansowych. Niespełna połowa (46%) kobiet uczestniczących w badaniu HRK wskazała, że chciałaby zarabiać powyżej 5001 zł netto. Przedział zarobków od 4001 do 5000 zł jest satysfakcjonujący dla 32% respondentek, zaś pomiędzy 3001 a 4000 zł chce zarabiać 21% kobiet. Dla porównania oczekiwania finansowe powyżej 5001 zł netto ma 64% mężczyzn, a 27% oczekuje wynagrodzenia na poziomie 4001 – 5000 zł netto. Zaledwie 10% panów jako satysfakcjonujące wskazało wynagrodzenie poniżej 4000 zł netto. – Z perspektywy rekruterki, z przykrością muszę potwierdzić, że kobiety na tych samych stanowiskach i o podobnym doświadczeniu zawodowym co mężczyźni, mają niższe oczekiwania finansowe. Różnica kształtuje się na poziomie około 10 – 25%. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Myślę, że jednym z nich jest mniejsza pewność siebie – zauważa Patrycja Sidło. Nie samochód, a opieka medyczna i nauka języków Benefity pracownicze mają na celu motywowanie i bonusowe wynagradzanie zatrudnionych w organizacji osób. Nie istnieje uniwersalny pakiet benefitów, który spełniłby oczekiwania wszystkich pracowników. Wyniki badania przeprowadzonego przez HRK pokazują, że kobiety w branży budowlanej mają inne oczekiwania dotyczące benefitów niż mężczyźni. O ile na podobnym poziomie obie grupy oceniły otrzymywanie atrakcyjnych premii, dodatków za pracę w delegacji oraz dofinansowanie kursów i szkoleń, o tyle opieka medyczna ma większe znaczenie dla kobiet (71%), niż dla mężczyzn (52%). Podobnie jest w przypadku posiadania pracowniczego ubezpieczenia na życie, którego oczekuje 58% kobiet i 41% mężczyzn. Sporą różnicę widać także w dofinansowaniu nauki języka obcego, które chciałoby otrzymywać 53% kobiet i jedynie 33% mężczyzn. Z kolei posiadanie samochodu służbowego jest istotne dla 56% mężczyzn i 48% kobiet. Na pierwszym miejscu projektowanie i zarządzanie Wybór drogi zawodowej dla wielu młodych ludzi bywa niełatwym zadaniem. W przypadku branży budowlanej rynek pracy oferuje szerokie spektrum kierunków, którymi mogą podążać absolwenci uczelni technicznych. Wyniki badania „Młodzi inżynierowie 2022” pokazują, że kobiety, które zdecydowały się na rozwój zawodowy w ramach sektora budowalnego, chętniej wiążą swoje plany zawodowe z pracą związaną z projektowaniem (43%) niż z wykonawstwem (34%). U mężczyzn proporcje są niemal odwrotne — chcą się rozwijać w pracach związanych z wykonawstwem (45%), a swoją karierę z projektowaniem chce związać 1/3 ankietowanych mężczyzn (31%). Co ciekawe, wyniki badania pokazują, że taki sam procent kobiet i mężczyzn jest zainteresowanych rozwojem kariery w obszarze zarządzania (16%). Być może jest to pewnego rodzaju prognostyk większej równowagi, przynajmniej w odniesieniu do stanowisk managerskich w sektorze tradycyjnie utożsamianym jako zmaskulinizowany. O badaniu Raport „Młodzi Inżynierowie 2022” został opracowany w oparciu o wyniki badania, które HRK przeprowadziło we współpracy z Polskim Towarzystwem Politechnicznym i Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa wśród studentów i absolwentów uczelni prowadzących kierunki kształcenia związane z budownictwem. Grupę badawczą stanowiło 1182 osoby. Kobiety stanowiły 40% wszystkich uczestników badania. Odpowiedzi zostały pozyskane metodą CAVI. Celem badania była analiza aktualnego profilu młodych inżynierów, którzy obecnie pracują lub planują podjąć pracę w branży budowlanej. Link do pobrania raportu:
.